Zła sytuacja w branży nie oznacza wcale, że spadają notowania wszystkich spółek. Jeśli wziąć pod uwagę perspektywę 6- i 12-miesięczną, jest dość istotna różnica w zachowaniu indeksu WIG Informatyka i wskaźnika TMT Informatyka. W ciągu pół roku WIG Informatyka stracił 9%, w rok ponad 20%. Wartość TMT Informatyka obniżyła się w tym czasie odpowiednio o 4,7% i 6,3%.
Różnica wynika z różnych konstrukcji obydwu wskaźników. Ponad 50-proc. udział w WIG Informatyka mają dwie największe giełdowe spółki z tej branży - Prokom i ComputerLand. Obydwie zachowują się gorzej niż rynek. Uwaga ta dotyczy szczególnie Prokomu. TMT Informatyka w równym stopniu uwzględnia zachowanie wszystkich 20 spółek informatycznych. Notowania mniejszych firm z reguły spadły mniej niż kurs Prokomu, w perspektywie średnio- i długoterminowej. Niektóre, na przykład Softbank i MacroSoft, notowane są znacznie wyżej niż 6 czy 12 miesięcy wcześniej.
Czy to okazja?
Prokom jest zdecydowanie największą spółką w branży, zarówno jeśli chodzi o wartości sprzedaży, wartość rynkową przedsiębiorstwa, jak i obroty akcjami. W zeszłym roku nad spółką przetoczyła się fala krytyki. W zgodnej opinii analityków, to był słaby rok dla Prokomu. Teraz sytuacja przedsiębiorstwa wcale nie jest lepsza, bo rynek oczekuje znacznej poprawy rezultatów finansowych. Tak można interpretować wskaźnik C/Z bliski 60. W zeszłym roku średni stosunek ceny akcji do przypadającego na papier zysku wynosił 35. Gdyby przy obecnym poziomie zysków wskaźnik miał wynosić tyle samo, to cena akcji musiałaby obniżyć się o 40%. Zatem mimo słabego roku inwestorzy obdarzają Prokom znacznym kredytem zaufania. Podobnie analitycy. W połowie lutego spółka otrzymała rekomendację kupna od Deutsche Bank Securities (cena docelowa 160 zł), na początku marca takie samo zalecenie wydali specjaliści ING Financial Markets (cena docelowa 162 zł). Zdaniem specjalistów, mamy zatem teraz dobrą okazję do kupna tej spółki.
Z drugiej strony, na wczorajszej sesji kurs walorów Prokomu należał do najmocniej spadających. Marnym pocieszeniem jest to, że znajdował się w dobrym towarzystwie (spośród firm z WIG20 ponad 3% spadły m.in. także notowania Agory, BRE Banku, PKN Orlen i Banku BPH), bo w odróżnieniu od spółek, których kursy obniżyły się równie mocno, Prokom nie jest notowany blisko 52-tygodniowego maksimum. Na wczorajszym zamknięciu cena akcji była 11% wyższa od rocznego minimum. Oprócz ogólnie złej koniunktury na rynku do spadku Prokomu dołożyła się wypowiedź prezesa Ryszarda Krauzego, który przy okazji debiutu na giełdzie Biotonu oświadczył, że to właśnie ta firma może być najważniejszą w jego grupie kapitałowej.