Reklama

Branża na minusie

Tabelę ze zmianami kursów spółek informatycznych wypełniają w większości liczby ujemne. Branża zachowuje się słabo, bez względu na to, czy porównywać ją z WIG20 czy z obejmującym wszystkie giełdowe spółki indeksem cenowym. Pomocy na razie znikąd nie widać.

Publikacja: 17.03.2005 07:28

Zła sytuacja w branży nie oznacza wcale, że spadają notowania wszystkich spółek. Jeśli wziąć pod uwagę perspektywę 6- i 12-miesięczną, jest dość istotna różnica w zachowaniu indeksu WIG Informatyka i wskaźnika TMT Informatyka. W ciągu pół roku WIG Informatyka stracił 9%, w rok ponad 20%. Wartość TMT Informatyka obniżyła się w tym czasie odpowiednio o 4,7% i 6,3%.

Różnica wynika z różnych konstrukcji obydwu wskaźników. Ponad 50-proc. udział w WIG Informatyka mają dwie największe giełdowe spółki z tej branży - Prokom i ComputerLand. Obydwie zachowują się gorzej niż rynek. Uwaga ta dotyczy szczególnie Prokomu. TMT Informatyka w równym stopniu uwzględnia zachowanie wszystkich 20 spółek informatycznych. Notowania mniejszych firm z reguły spadły mniej niż kurs Prokomu, w perspektywie średnio- i długoterminowej. Niektóre, na przykład Softbank i MacroSoft, notowane są znacznie wyżej niż 6 czy 12 miesięcy wcześniej.

Czy to okazja?

Prokom jest zdecydowanie największą spółką w branży, zarówno jeśli chodzi o wartości sprzedaży, wartość rynkową przedsiębiorstwa, jak i obroty akcjami. W zeszłym roku nad spółką przetoczyła się fala krytyki. W zgodnej opinii analityków, to był słaby rok dla Prokomu. Teraz sytuacja przedsiębiorstwa wcale nie jest lepsza, bo rynek oczekuje znacznej poprawy rezultatów finansowych. Tak można interpretować wskaźnik C/Z bliski 60. W zeszłym roku średni stosunek ceny akcji do przypadającego na papier zysku wynosił 35. Gdyby przy obecnym poziomie zysków wskaźnik miał wynosić tyle samo, to cena akcji musiałaby obniżyć się o 40%. Zatem mimo słabego roku inwestorzy obdarzają Prokom znacznym kredytem zaufania. Podobnie analitycy. W połowie lutego spółka otrzymała rekomendację kupna od Deutsche Bank Securities (cena docelowa 160 zł), na początku marca takie samo zalecenie wydali specjaliści ING Financial Markets (cena docelowa 162 zł). Zdaniem specjalistów, mamy zatem teraz dobrą okazję do kupna tej spółki.

Z drugiej strony, na wczorajszej sesji kurs walorów Prokomu należał do najmocniej spadających. Marnym pocieszeniem jest to, że znajdował się w dobrym towarzystwie (spośród firm z WIG20 ponad 3% spadły m.in. także notowania Agory, BRE Banku, PKN Orlen i Banku BPH), bo w odróżnieniu od spółek, których kursy obniżyły się równie mocno, Prokom nie jest notowany blisko 52-tygodniowego maksimum. Na wczorajszym zamknięciu cena akcji była 11% wyższa od rocznego minimum. Oprócz ogólnie złej koniunktury na rynku do spadku Prokomu dołożyła się wypowiedź prezesa Ryszarda Krauzego, który przy okazji debiutu na giełdzie Biotonu oświadczył, że to właśnie ta firma może być najważniejszą w jego grupie kapitałowej.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna indeksu WIG Informatyka wskazuje na bardzo prawdopodobne dalsze osłabienie firm informatycznych. Od września 2003 roku do października 2004 roku na wykresie zbudowana została głowa z ramionami.

Jeszcze 25 procent

To formacja występująca na zakończenie hossy i sygnalizująca spadek notowań. Trwająca przez ostatnie trzy miesiące zwyżka to ruch powrotny. Wiele wskazuje na to, że na wczorajszej sesji został on definitywnie zakończony. Już kilka dni wcześniej indeks spadł poniżej linii trendu wzrostowego, która dobrze wyznaczała tempo odreagowania. W środę WIG Informatyka znalazł się na najniższym poziomie od połowy lutego. Z wysokości głowy z ramionami wynika, że w najbliższych miesiącach indeks spadnie o około 25%. Ponieważ wartość wskaźnika w największym stopniu zależy od dużych firm informatycznych, oprócz wspomnianych już Prokomu i ComputerLandu, na przecenę narażone będą także akcje Softbanku, Compu Rzeszów i Comarchu (na razie tylko walory tej ostatniej spółki znajdują się w średnioterminowym trendzie spadkowym).

Wyceny bardzo podobne

W ostatnim kwartale 2004 roku spółki informatyczne wypadły bardzo korzystnie, jeśli wziąć pod uwagę przychody. Te wzrosły po raz trzeci z rzędu, osiągając 4,8 mld zł. To rekordowy wynik w historii. Między innym najlepsze osiągnięcie w historii (z początku 2002 roku) pobił Softbank. Wypada tylko mieć nadzieję, że nie okaże się, podobnie jak przed niemal trzema laty, że ekspansja firmy jest zbyt kosztowana.

W 2002 roku, dwa kwartały po rekordowych przychodach, spółka opublikowała największą stratę w historii. Poza Softbankiem rekordowe przychody zanotował Prokom, MacroSoft, Emax, CSS, ComputerLand, ComArch, Betacom i ATM. Lista spółek z rekordowymi zyskami jest dużo mniejsza i obejmuje ATM, Betacom, MacroSoft i Telmax. Zysk całej branży spadł o 37%, do 91,2 mln, co oznacza, że rentowność sprzedaży wynosi zawstydzające 1,9%.

Reklama
Reklama

Ze względu na wskaźnik C/Z firmy wyceniane są podobnie jak w 2004 roku. Średni C/Z wynosi obecnie 26,8. W 2004 roku było to 27,8 (nie uwzględniając Softbanku). W największym stopniu, w porównaniu z zeszłoroczną średnią, obniżyła się wycena Softbanku, Optimusa, MacroSoftu i CSS.

Krótki przegląd branżowy

ATM - zeszłoroczny debiutant, wyceniany dość wysoko, uwzględniając wskaźniki C/Z i C/Sprzedaży, najlepiej radzi sobie ze wszystkich spółek informatycznych;

Betacom - przełamanie 4-miesięcznej linii trendu wzrostowego znacznie zwiększa zagrożenie powrotem do długookresowej tendencji malejącej;

Comarch - po wybiciu w dół z konsolidacji trend średnioterminowy zmienił się na spadkowy - kurs jest najniższy od ponad czterech miesięcy;

Comp - dwa miesiące po debiucie akcje kosztują mniej więcej tyle, ile na zamknięciu pierwszej sesji;

Reklama
Reklama

Comp Rzeszów - od sześciu tygodni notowania rosną i są już blisko kursu, po jakim zakończyła się pierwsza sesja (122 zł), pod koniec września zeszłego roku;

ComputerLand - słabsze od oczekiwań rynku wyniki finansowe przekreśliły szansę na zmianę trendu długoterminowego na rynku tych akcji - tyle ile na wczorajszej sesji za papiery ComputerLandu płacono już cztery lata temu;

CSS - przerwa w długoterminowym trendzie wzrostowym trwa już rok i wciąż nie ma sygnałów (choćby ze strony wolumenu), że podjęta zostanie próba zakończenia konsolidacji;

Elzab - od połowy sierpnia zeszłego roku wykres znajduje się w trendzie bocznym, między 12 i 16 zł - obroty akcjami są najniższe w branży;

Emax - od początku zeszłego roku zakres wahań kursu ogranicza od dołu poziom 88 zł, od góry 117,5 zł;

Reklama
Reklama

IGroup - spółka zalicza się do licznego grona firm, których akcje poruszają się w trendzie bocznym - w tym wypadku od lipca 2004 roku (1,37-1,88 zł);

I&B System - zapoczątkowany w marcu 2004 roku spadek notowań został powstrzymany w październiku na wysokości 1 zł - bardzo duży wolumen, który towarzyszy trwającej prawie 5 miesięcy konsolidacji, sugeruje, że przyszły ruch cen będzie bardzo istotny;

MacroSoft - podjęta na przełomie roku próba ukształtowania trendu wzrostowego zakończyła się niepowodzeniem i wykres kontynuuje trwający od lipca zeszłego roku trend boczny (21,2-31,2 zł);

Optimus - po krótkim odreagowaniu wykres kursu zbliża się do 52-tygodniowego minimum na 7,65 zł - impet spadku nie jest duży, a wsparcie wygląda na solidne;

Prokom - po 9-miesięcznej wyprzedaży (spadek z 225 zł w marcu 2004 do 118,5 zł w grudniu) wykres kursu znalazł się w trendzie bocznym, między 118,5 zł i 147 zł;

Reklama
Reklama

Simple - w ciągu ostatnich czterech tygodni kurs obniżył się o 24% i cała nadzieja posiadaczy akcji w tym, że już niedaleko znajduje się strefa wsparcia (2,6-3,2 zł);

Softbank - po ośmiu miesiącach wzrostu, zapoczątkowanych z 17,7 zł, wykres kursu zbliżył się do poziomu 33 zł, na którym zatrzymane zostały zwyżki w styczniu 2002 roku i wrześniu 2003 roku;

Ster-Projekt - wzrost kursu na wczorajszej sesji, w trakcie której indeksy i większość spółek poniosła znaczne straty, pokazuje że popyt zamierza bronić wsparcia wyznaczanego przez historyczne minimum - 5,45 zł;

Talex - trend długoterminowy jest spadkowy, kurs akcji regularnie notuje 52-tygodniowe minima;

Techmex - przełamanie 3-miesięcznej linii trendu wzrostowego grozi obniżeniem notowań do poziomu historycznego minimum - 20,6 zł;

Reklama
Reklama

Telmax - na początku grudnia 2004 roku 50 zł zatrzymało spadek notowań - choć po krótkiej konsolidacji doszło do wybicia w górę, to trend wzrostowy został zakończony.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama