Dyrektorzy Qwest mieli zafałszować księgi rachunkowe na sumę ponad 3 miliardów dolarów między kwietniem 1999 r. a marcem 2002 roku. Według aktu oskarżenia, szefem nielegalnych operacji miał być sam Nacchio oraz dwóch byłych dyrektorów finansowych - Robert Woodruff i Robin Szeliga. Przyczyną machinacji miała być presja publikowania coraz lepszych wyników finansowych, nawet w okresie kryzysu całego sektora telekomunikacyjnego. - Najważniejszą sprawą jest osiągnięcie zamierzonych wyników - mówił Nacchio pracownikom Qwest podczas spotkania w styczniu 2001 r. Aby zmieścić się w prognozach spółka sprzedała część przepustowości swoich łączy światłowodowych oraz sprzęt wchodzący w skład kapitału firmy. W publicznych sprawozdaniach księgowano te przychody jako "dochody z usług internetowych i komputerowych". Sprawiało to więc wrażenie nie jednorazowych wpływów, ale regularnych przychodów z codziennej działalności. Praktykę określano w wewnętrznym żargonie menedżerów jako "narkotyk" lub "uzależnienie".

Nacchio za pośrednikiem swojego prawnika stwierdził, że nie przyznaje się do postawionych mu zarzutów. Rzecznik Qwest Bob Toev oświadczył natomiast, że zarzucane oszustwa miały miejsce w odległej przeszłości. - Jesteśmy skupieni na przyszłości - stwierdził. Jesienią ubiegłego roku Qwest zgodziło się zapłacić SEC 250 mln USD kary za niewłaściwe zaksięgowanie 3,8 mld USD.

(Nowy Jork)