Zakłady Automatyki Polna, producent m.in. różnego rodzaju siłowników, regulatorów i zaworów, od lat notuje straty. Zeszły rok nie był wyjątkowy. Przychody skurczyły się do 28,7 mln zł, czyli o 6,3% w porównaniu z 2003 r. Mniejsze wpływy firma uzyskała zarówno w kraju, jak i na rynkach zagranicznych. W pierwszym przypadku - z powodu obniżenia cen wyrobów (efekt walki konkurencyjnej), w drugim - ze względu na silnego złotego, który zmniejszył opłacalność eksportu (stanowi około 1/3 sprzedaży). - Jeśli chodzi o konkurencję, sytuacja nie jest lepsza. Przeciwnie, walka o rynek jeszcze się zaostrzyła - mówi prezes Andrzej Szortyka. - W przypadku głównego asortymentu w zasadzie nie mamy konkurentów krajowych. Rywalizujemy za to z koncernami zachodnimi, renomowanymi i bardzo silnymi finansowo.
Firmie szkodzi mocny złoty, sprzyja za to jej rynkowym przeciwnikom. - Jego aktualne osłabienie traktujemy jako przejściowe - przyznaje prezes. W II półroczu 2004 r. mocno dał znać o sobie inny niekorzystny czynnik - wzrost cen materiałów do produkcji (efekt zawirowań na rynku stali). - Staramy się, w miarę naszych - ograniczonych - możliwości, przerzucać podwyżki na klientów. Zwiększyliśmy ceny w eksporcie. Obniżka kosztów materiałowych to priorytet. Szukamy tańszych dostawców. Są już efekty - zapewnia A. Szortyka.
Polnej udało się w zeszłym roku zredukować stratę netto. Wyniosła 276 tys. zł. Rok wcześniej była o 2,6 mln zł wyższa. Jak to możliwe przy spadku obrotów i wzroście kosztów produkcji? Wynik ze sprzedaży jest zgodnie z oczekiwaniami zdecydowanie gorszy niż w 2003 r. Przedsiębiorstwo skorzystało jednak na restrukturyzacji należności publicznoprawnych. Fiskus, ZUS oraz miasto, w którym ma siedzibę, umorzyły jego długi o wartości łącznie ponad 2 mln zł. - Ponadto obniżaliśmy koszty, np. wynagrodzeń czy usług obcych. Tniemy je nadal. Nie mamy wyjścia - przyznaje prezes. Zapewnia, że przynosi to rezultaty. - Spodziewamy się, że wyniki za I kwartał będą lepsze niż przed rokiem - mówi. Spółka nie wyjdzie jeszcze na plus, bo początek roku ze względu na sezonowość sprzedaży nie jest dla niej najlepszym okresem. - Ale oczekujemy zysku na koniec I półrocza i większych przychodów - informuje A. Szortyka.
Największym akcjonariuszem Polnej jest Zbigniew Jakubas (ma 37,8% akcji i głosów na WZA). Duże pakiety są w rękach Skarbu Państwa (17%) i Pioneera (5,8%). Free float sięga prawie 40%. Mimo to obroty akcjami są znikome. - Trudno to komentować. Myślę, że to się zmieni, kiedy pojawią się sygnały wskazujące na poprawę sytuacji spółki. Teraz po prostu nie jest atrakcyjna dla inwestorów - ocenia prezes Szortyka.