Projekt listy wierzytelności został złożony przez W. Regułę już kilka miesięcy temu. W tzw. międzyczasie wierzyciele mogli składać sprzeciwy. Należało się z nimi liczyć. W materiale, który trafił do sądu, znalazły się bowiem długi na ok. 6 mln zł, podczas gdy łączna wartość wierzytelności zgłoszonych wcześniej zarządcy przekraczała 160 mln zł. Kwota zawierała m.in. wierzytelności Leszka Bogdanowicza, jednego z założycieli WP, na grubo ponad 100 mln zł.

W. Reguła nie chciał ujawnić, ile sprzeciwów trafiło do niego z sądu, który nie zajmował się nimi, a jedynie sprawdził je pod względem formalnym. - Wolałbym się nie wypowiadać w tej kwestii - stwierdził. Podobnie nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy zgodzi się uznać któryś ze sprzeciwów i wciągnie wierzytelność na budowaną listę. Taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny. - Nie widzę powodów, żebym miał zmieniać swoje stanowisko w stosunku do pierwotnego projektu listy - mówił.

Zarządca ma teraz dwa tygodnie na oficjalne ustosunkowanie się do sprzeciwów. Potem lista wraca do sędziego komisarza, który ma obowiązek poinformować o jej sporządzeniu. Komunikaty na ten temat muszą zostać ogłoszone w "Monitorze Sądowym i Gospodarczym". To otwiera drogę do zwołania (w ciągu miesiąca) zgromadzenia wierzycieli, którzy będą głosować nad układem. Przyjęcie jednej z propozycji będzie oznaczać, że Wirtualna Polska pozyska inwestora strategicznego. Może nim zostać podmiot założony przez mniejszościowych udziałowców WP (Macieja Grabskiego i Jacka Kawalca) lub firma powiązana z Markiem Borzestowskim, ostatnim prezesem WP. Te dwie spółki, jako jedyne, złożyły oficjalne oferty do zarządcy.