Reklama

Trza prawować, mocium panie!

Co by było, gdyby nagle wprowadzić nakaz, że każdy, kto chce nowego prawa, musi przejść najpierw długą wąską kładką nad przepaścią pełną krokodyli

Publikacja: 23.03.2005 07:32

Drodzy państwo, dzieje się rzecz straszna. Dzieci w naszym kraju są bezprawnie wykorzystywane. Tym, którzy się żachnęli na te słowa, uznając, że znowu będzie o zboczeńcach, wyjaśniam, że jesteśmy gazetą gospodarczą, a nie popularną. Chodzi więc o wykorzystywanie ekonomiczne.

Otóż pan rzecznik praw dziecka stwierdził, że nie ma przepisów regulujących pracę dzieci w gospodarstwach rolnych, a być powinny. Powinny, bo tak każe - już nie pomnę - konstytucja czy też jakaś tam ustawa. Powiedział to i poszedł - bo dzięki temu odbębnił swoje cokwartalne pojawienie się w mediach.

Nie będę się tu zastanawiał, po co komu rzecznik praw dziecka. (Rzeczników różnych praw jest mnóstwo i będzie więcej - założę się, że za parę lat będzie rzecznik np. homoseksualistów płci męskiej. Nie będzie za to na pewno rzecznika lesbijek - tutaj można śmiało bowiem oczekiwać rzeczniczki). Ciekawi mnie ten sposób myślenia - trza prawować, bo tak napisano.

Wyobrażam sobie już, jak w pocie czoła powstaje ustawa o pracy dzieci w gospodarstwach rolnych. Jak na przykład posłowie walczą o to, aby w przepisach znalazły się przerwy w trakcie pracy - i jedna część sali opowiada się za systemem szkolnym (przerwy co 45 minut z dwiema długimi), a inni chcą bloków - np. dwugodzinnych. Albo jak trwa spór iście fundamentalny, czy dziecku zabronić brania do ręki wideł - bo ostre - czy też można na to zezwolić, jeśli waga wideł i ładunku nie przekracza 5 kilogramów. No, a te filipiki przyjaciół dzieci, którzy będą żądać zakazu pracy w ogóle. Ci będą wspominać głośno swoje szczęśliwe dzieciństwo, gdy nie robili nic, a po cichu cieszyć się, że tak fajnie udało się im je przedłużyć - bo teraz radośnie zajmują się głupotami.

No i tak trwa produkcja prawa w najlepsze - bo gdzieś tam coś tam ktoś tam napisał i teraz trza przepisu. Można popracować, można wziąć parę diet. A że to będzie bez sensu? No cóż. Było już paru takich, którzy na tym, że życie jest bez sensu, swoje religie stworzyli. A takich, co na tym zarobili, bez liku - więc paru więcej posłów nie zawadzi.

Reklama
Reklama

Intrygujące jest też przekonanie, że ustawa wystarczy. Że można do pieca wyrzucić długoletnią tradycję, na dodatek całkiem niezłą, i załatwić to jednym, kiepskim pewnie jak zwykle, aktem prawnym. To przekonanie było widoczne w naszym kraju już wcześniej - w końcu na tym polegał początek transformacji, a widoczna jest i teraz - np. w sprawie ustawy o niekaraniu dzieci fizycznie czy o różnego rodzaju nierównościach.

Ale najbardziej ciekawi mnie, co by było, gdyby nagle wprowadzić nakaz, że każdy, kto chce nowego prawa, musi przejść najpierw długą wąską kładką nad przepaścią pełną krokodyli. Ciekaw jestem, czy byłoby również tak wielu chętnych do realizacji przepisów wynikających z innych przepisów.

Albo można zrobić to inaczej - każdy, kto chce nowej ustawy, powinien z rozpędu walnąć głową w mur. I tak ze trzy razy. Powinno to dotyczyć i posłów, i ministrów, przy czym ci ostatni nie mogliby wykorzystywać swoich zastępców. Zdaję sobie sprawę, że proces tworzenia prawa byłby bolesny. Ale przecież lepiej w bólu tworzyć prawo niż przeżywać bolesne skutki jego wprowadzenia. Poza tym - mam nieodparte wrażenie, że prawo byłoby lepsze. Bo jak komuś się chce walić trzy razy głową w mur i nie zapomina o co chodzi, to rzecz musi być bardzo ważna. No i na dodatek pomysłodawca streszczałby się i pisząc, i prezentując projekty aktów prawnych. W końcu wszyscy - no, prawie wszyscy - wiemy, jak trudno coś zarekomendować i uzasadnić, gdy głowa łupie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama