Była to kolejna już korekta, która dotknęła ING Bank Śląski. Dzięki zwiększeniu free float odbyła się przy rekordowych obrotach przekraczających 21 mln zł, (choć to jedynie o 3 mln zł więcej niż dzień wcześniej). Papiery ING BSK przeceniane są od 10 marca, kiedy kurs osiągnął poziom 495 zł na fali entuzjazmu, spowodowanego ofertą i ogłoszeniem przez Holendrów ceny maksymalnej w ofercie - 500 zł. Spadki spowodowały, że kurs oddalił się już nie tylko od ceny maksymalnej, ale i od ceny sprzedaży w ofercie publicznej, która wyniosła 440 zł. Zdaniem Marcina Jabłczyńskiego z DM BZ WBK, jest to po części efekt urealniania kursu. Bank był wcześniej zbyt optymistycznie postrzegany przez inwestorów. W grę wchodzi też wycofywanie się inwestorów zagranicznych, którzy mogą być zaangażowani w ING BSK. W opinii analityka niekorzystnie na ocenę ING BSK może wpływać także perspektywa obniżki stóp procentowych. - Spadek kursu jest jednak przesadzony. Przy obecnej wycenie spółka na tle konkurentów przedstawia się atrakcyjnie - mówi Marcin Jabłczyński.