Przed miesiącem sąd przekwalifikował upadłość Pozmeatu na likwidację. Syndyk wręczył wypowiedzenia 230 pracownikom spółki. Upływają one w maju, ale według syndyka do tego czasu w zakładzie Pozmeatu w podpoznańskim Robakowie pojawi się już dzierżawca, który może zatrudnić część załogi. - Rozmowy trwają, potencjalni dzierżawcy sprawdzają możliwości zakładu, ale także zaopatrzenia w surowiec, bo okoliczni rolnicy już dawno przestali dostarczać żywiec - mówi Jan Kanecki, syndyk Pozmeatu. Do rozmów na temat dzierżawy przystąpiły trzy firmy z branży mięsnej - w tym jedna z niemieckiego Rostoku. Wstępne zapytanie złożyła także spółka z... Dubaju.

Syndyk zapowiada, że po wydzierżawieniu zakładu będzie poszukiwać nabywcy całego Pozmeatu. - Nie wyobrażam sobie, aby mógł zostać sprzedany w częściach - mówi J. Kanecki. Z tego powodu mogą przeciągnąć się rozmowy z dzierżawcami, bo każdy z nich chce gwarancji takiego okresu wypowiedzenia umowy, który da możliwość zwrotu poniesionych kosztów ponownego uruchomienia produkcji.

Wartość majątku Pozmeatu została wyceniona na 90 mln zł, a 110 mln zł wynoszą długi spółki. Od 15 marca nie jest ona notowana na GPW.