Chińskie biura maklerskie handlują obecnie futuresami z NYMEX, ale za pośrednictwem brokerów w innych krajach. Chiński rząd nie pozwala bowiem tamtejszym inwestorom na bezpośrednie operacje na amerykańskich giełdach.
Niezwykle szybki w ostatnich latach rozwój gospodarczy Chin sprawił, że są one na drugim miejscu na świecie pod względem zużycia ropy naftowej. Zwiększa to popyt na kontrakty terminowe, gdyż zmniejszają one zarówno w przypadku kupujących, jak i sprzedających ryzyko wynikające z gwałtownych zmian cen. NYMEX i londyńska giełda paliwowa IPE chcą przyciągnąć chińskich inwestorów, gdy tylko dopuszczone zostaną do tego kraju elektroniczne systemy obrotu. Szefowie amerykańskiego rynku liczą, że stanie się to stosunkowo szybko. Od ub.r. na trzech chińskich giełdach jest w obrocie 11 kontraktów terminowych, m.in. na bawełnę, kukurydzę, paliwa płynne i soję.
Bloomberg