W czwartek rano notowania złotego niemal nie zmieniły się wobec środowego zamknięcia, głównie za sprawą stabilnego kursu dolara na światowych rynkach walutowych. Na otwarciu za euro płacono 4,1300 złotego, a za dolara 3,1720 zł. Odchylenie od dawnego parytetu wynosiło 13,5%.

Druga połowa wczorajszej sesji nie przyniosła zmian w notowaniach. Lekko umacniający się dolar do euro powodował delikatne osłabianie złotego. Pod koniec dnia naszą walutę wyceniano na 4,1280 wobec euro i 3,1800 do dolara. Natomiast odchylenie od dawnego parytetu nie uległo zmianie i tak jak rano oscylowało w okolicacy 13,5%.

Rynek walutowy był o wiele spokojniejszy niż przez ostatnie parę dni. Inwestorzy ograniczyli aktywność i domykali otwarte już pozycje ze względu na zbliżające się święta. Zdaniem analityków prawdopodobne cięcie po świętach stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej w perspektywie kilku dni może spowodować osłabianie się złotego. Dealerzy sądzą, że nasza waluta może delikatnie zniżkować do 4,2000 wobec euro. Natomiast przy kursie euro równym 4,11 zł gracze walutowi chętniej się pozbywają złotego niż go kupują.