Wczoraj poczuliśmy wreszcie mocniej, że święta już blisko. Wprawdzie rano, po informacji, że ZUS przekaże do OFE blisko 600 mln złotych, część inwestorów zabrała się jeszcze do zakupów. Jednak wzrost cen szybko napotkał zwiększoną podaż. W efekcie notowania obligacji znów spadły do poziomów ze środowego wieczoru i tak już zostało na całe popołudnie. Dwuletnie papiery OK0407 można więc było kupić z rentownością 5,51%, pięcioletnie PS0310 - 5,65%, zaś dziesięcioletnie DS1015 - 5,63%.

Dziś zapewne na rynku będzie cicho, inwestorzy z Londynu bowiem już świętują. Zaraz po świętach zbiera się Rada Polityki Pieniężnej. Większość analityków prognozuje obniżkę stóp o 50 pb. Jednak sygnały płynące od członków RPP są skrajnie różne.

Dziwić (a raczej budzić zdumienie) może środowa wypowiedź Stanisława Nieckarza uważanego za zwolennika poluzowania polityki monetarnej. Zapowiada on bowiem ostrożność w obliczu rosących stóp w USA. Czy wobec tego należy oczekiwać, że bardziej umiarkowani członkowie Rady tym razem głosować będą za znaczącymi obniżkami? Odpowiedź już w środę i do tego czasu nie spodziewałbym się większych ruchów na rynku długu. Uważnie natomiast przyglądać się będę kursowi złotego. Myślę, że w razie większych zawirowań decyzje RPP będą bardziej powściągliwe.