Reklama

Ile są warte jednostki?

Jest wtorek 22 marca. WIG20 rośnie o prawie 2%, a jedna trzecia funduszy akcji notuje spadek wartości jednostek uczestnictwa. Pomyłka? Nie, nowe zasady wyceny aktywów. Inwestorzy są zdezorientowani.

Publikacja: 30.03.2005 08:04

Spadek wartości jednostek notują fundusze, które do wyceny biorą kursy akcji ze środka sesji. Po 0,4-0,5% tracą fundusze agresywne DWS (ceny papierów z godziny 12.00). 0,6% straty notuje Skarbiec Akcja, 0,9% Fortis Akcji (kursy z godziny 11.30), a 0,2% UniKorona Akcje (godzina 12.00).

Tego samego dnia jednostka Millennium Akcji i Pioneera Agresywnego Inwestowania rośnie o ponad 1,5%, a ING Akcji o prawie 1,5%. TFI zarządzające tymi funduszami przyjmują kursy z zamknięcia giełdy (kursy odpowiednio z 23.00 lub 23.30).

Nieporównywalne wyniki

Jakie są konsekwencje przyjęcia różnych godzin wyceny? - Inwestorzy mają trudności z porównaniem dziennych stóp zwrotu funduszy. Problem może się też pojawić w przypadku zestawiania wyników za dłuższe okresy, np. za miesiąc, gdy w ostatnim dniu, który bierzemy pod uwagę, mają miejsce duże zmiany cen akcji - przyznaje Paweł Borys, dyrektor inwestycyjny w DWS.

Nowe zasady wyceny jednostek uczestnictwa obowiązują od początku tego roku. Zasada jest prosta: dziś jednostki wycenia się według dzisiejszych kursów papierów wartościowych. Do końca ub.r. do bieżącej wyceny wykorzystywane były kursy akcji z poprzedniego dnia. Dzięki temu wyniki funduszy były porównywalne. Ale był inny problem: inwestorzy dokonywali jednodniowych transakcji: po silnym wzroście na giełdzie sprzedawali jednostki, bo wiedzieli już, że ich ceny następnego dnia pójdą w górę. Tracili na tym pozostali uczestnicy funduszu.

Reklama
Reklama

TFI mają różne priorytety

Sama zmiana zasad była więc korzystna. Szkoda jednak, że TFI nie dogadały się w sprawie przyjęcia tej samej godziny wyceny dla wszystkich funduszy. Dlaczego? - Towarzystwa mają pełną dowolność. Chodzi o to, aby podać inwestorom najbardziej wiarygodną cenę jednostek uczestnictwa - wyjaśnia Marek Łukaszewski, szef Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych.

- To jest kwestia priorytetów w każdym TFI - twierdzi Piotr Kuba, członek zarządu Skarbca. - Dla jednych ważniejsze jest to, żeby kursy były z zamknięcia giełdy, a dla innych to, żeby cena jednostek została opublikowana jeszcze tego samego dnia - dodaje. Towarzystwa, które przyjmują kursy akcji z godziny 23.00 podają wartości jednostek dopiero następnego dnia (a to oznacza, że w gazetach publikowane są jeszcze dzień później).

Do tego dochodzą kwestie kosztów przeprowadzenia wyceny. Przyjęcie takiej, a nie innej godziny jest konsekwencją wyboru określonego źródła danych, z których korzysta cała grupa, do której należy TFI. W przypadku Skarbca jest to Commerzbank (akcjonariusz BRE Banku). - Ciężko byłoby ustalić inną godzinę wyceny tylko dla polskich funduszy - twierdzi P. Kuba.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama