Liczba ofert publicznych (IPO - Initial Public Offerings) realizowanych przez spółki, które dopiero podążają na parkiet, to w dużym stopniu pochodna koniunktury na rynku wtórnym akcji. W okresie światowej bessy w latach 2000-2002 inwestorzy nie tylko nie chcieli kupować walorów firm już notowanych, ale także tych dopiero wchodzących na giełdy. Spółki lub ich właścicieli zniechęcała do debiutu konieczność zaakceptowania niskiej ceny za papiery. Dopiero kiedy w 2003 r. indeksy zaczęły iść wreszcie w górę, stopniowo poprawiła się też sytuacja na rynku pierwotnym. Ustabilizowanie kursów na wysokich poziomach w ubiegłym roku zachęciło firmy do wchodzenia na giełdy.
W pierwszej kolejności ożywienie na rynku pierwotnym w Europie dotyczyło spółek o dość ustabilizowanej sytuacji finansowej, generujących zyski. Inwestorzy pozostawali natomiast ostrożni wobec przedsiębiorstw wysokich technologii, mając świeżo w pamięci krach na rynku IT w 2000 r. Dowodem na to było niepowodzenie ofert dwóch niemieckich spółek technologicznych (producenta półprzewodników X-Fab Semiconductor Foundries oraz producenta części do mikroprocesorów Siltronic) próbujących wejść na giełdę w I kw. ub.r.
PKO BP wśród największych
Największym europejskim debiutem była w ubiegłym roku oferta belgijskiego operatora telekomunikacyjnego Belgacom, warta 3,29 mld euro. Wejście telekomu na giełdę miało umożliwić mniejszościowym akcjonariuszom (zagranicznym operatorom skupionym w konsorcjum ADSB) sprzedaż udziałów. W tym celu Belgacom odkupił, a następnie zaoferował inwestorom giełdowym 40% swoich akcji. Większościowym udziałowcem telekomu pozostało państwo (60%). Oferta cieszyła się powodzeniem m.in. dzięki dobrej sytuacji finansowej spółki. W przeciwieństwie do wielu innych europejskich operatorów, Belgacom nie zdecydował się wcześniej na kosztowne inwestycje w system UMTS ani też nie dążył do przejęć za granicą, dzięki czemu zachował duże rezerwy gotówki.
Drugą największą ofertą w Europie była sprzedaż akcji banku PKO BP, z której Skarb Państwa pozyskał 1,78 mld euro. Poza Belgacom i PKO BP oferty jeszcze 6 innych spółek były warte co najmniej 1 mld euro. Trzecią największą debiutującą firmą był Deutsche Postbank (1,425 mld euro). Jednocześnie była to największa oferta publiczna w Niemczech od czterech lat. Oferta obejmowała 50% minus 1 akcja. Pod względem liczby klientów jest to największy detaliczny bank na silnie rozdrobnionym rynku niemieckim.