Reklama

Zmiana warty

Dariusz Brzeski zastąpił na stanowisku prezesa Ster-Projektu Piotra Smólskiego, który złożył rezygnację. Nowy prezes będzie równocześnie cały czas kierował spółką ABG. Oba podmioty połączą się w połowie tego roku.

Publikacja: 01.04.2005 07:47

Piotr Smólski był związany ze Ster-Projektem od 1986 r. Zakładał tę spółkę i był jej współwłaścicielem. Na początku lat 90. odszedł z firmy i pracował m.in.: w IBM Polska, Hewlett-Packard Polska (kierował tym podmiotem) i Softbanku (był wiceprezesem). W 2000 r. wrócił do Ster-Projektu na stanowisko prezesa. Jego rezygnacja była oczekiwana od grudnia ub.r., kiedy ogłoszono, że Ster-Projekt łączy się z inną informatyczną firmą - ABG. To podmiot ze "stajni" Prokomu. Silną pozycję zbudował, realizując duże kontrakty publiczne, m.in. z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (współtworzyła IACS). Prokom ma również udziały w Ster-Projekcie. Kondycja giełdowej firmy jest jednak dużo gorsza. ABG w ub.r. zarobił blisko 20 mln zł. Ster-Projekt stracił ponad 40 mln zł. Łącząc oba przedsiębiorstwa inicjator pomysłu (czyli Prokom) liczy, że przestanie tracić na inwestycji w Ster--Projekt, a wprowadzone na giełdę ABG dodatkowo zyska na wartości. Spółki publiczne wyceniane są z premią w stosunku do mniej przejrzystych firm niepublicznych.

Żeby sfuzjować się z ABG, giełdowy integrator wypuści 46,4 mln nowych akcji. Po podwyższeniu kapitał Ster-Projektu będzie się zatem dzielił się na 64,3 mln walorów. Papiery w całości obejmą właściciele ABG w zamian za majątek spółki. To oznacza, że w ich rękach będzie 72,6% kapitału ABG Ster-Projektu (taką nazwę będzie nosiła nowa firma). Prokom będzie kontrolował 34%.

Na połączenie muszą wyrazić jeszcze zgodę akcjonariusze obu spółek. Ten etap powinien się zakończyć w maju. Są zatem spore szanse, że jeszcze przed wakacjami fuzja zostanie zrealizowana. Nowy podmiot znajdzie się w ścisłej czołówce największych spółek informatycznych w Polsce

Piotr Smólski,

do 30 marca prezes Ster-Projektu

Reklama
Reklama

Jakie ma Pan plany zawodowe na najbliższą przyszłość?

Nie mam sprecyzowanych zamierzeń. Przede wszystkim chciałbym przez kilka miesięcy odpocząć od obowiązków, nacieszyć się rodziną. Potem postaram się znaleźć jakieś zajęcie.

Czy odchodząc ze stanowiska prezesa definitywnie zrywa Pan związki ze Ster-Projektem?

Cały czas pozostanę akcjonariuszem spółki. Mam 5--proc. pakiet akcji. Być może wejdę do rady nadzorczej, ale o tym musi zadecydować walne zgromadzenie.

Rezygnacja z kierowania spółką może zostać odebrana jako Pana sprzeciw wobec fuzji Ster-Projektu i ABG?

Wprost przeciwnie. Uważam, że to bardzo dobry krok dla obu spółek, na którym skorzystają również ich akcjonariusze. Dlatego jako akcjonariusz Ster-Projektu na walnym zgromadzeniu, które będzie zajmowało się tym tematem, będę głosował za fuzją.

Reklama
Reklama

Czy nie uważa Pan, że połączenie na obecnych warunkach jest krzywdzące dla udziałowców Ster-Projektu, a korzystne dla właścicieli ABG?

Na ten temat trzeba spojrzeć w nieco szerszym kontekście. Naturalną rzeczą jest, że każda z firm przechodzi różne stadia rozwoju. Czasami jest lepiej, czasami gorzej. Fuzja odbywa się w momencie, gdy Ster--Projekt przeżywa kłopoty. Połączenie z silniejszym partnerem jest zatem szansą dla spółki, że odzyska utraconą pozycję i zaufanie rynku kapitałowego. Dlatego nie przywiązywałbym większej wagi do parametrów wymiany akcji, skoro wiem, że w długim terminie fuzja będzie korzystna dla firmy i zaprocentuje poprawą wyników.

Dziękuję za rozmowę.

Dariusz Brzeski,

nowy prezes Ster-Projektu

Jakie zadanie stawia Pan przed sobą na najbliższe miesiące jako prezes Ster--Projektu?

Reklama
Reklama

Chcemy, żeby do wakacji, kiedy mam nadzieję fuzja zostanie zarejestrowana, ABG i Ster-Projekt zaczęły już działać jako jedna firma. Wiąże się to zarówno ze zmianami lokalowymi, jak i organizacyjnymi.

Na czym te zmiany będą polegać?

Naszą pozycję będziemy budować na długotrwałych relacjach z klientami, tak jak to robiliśmy w ABG. Cały czas chcemy koncentrować się na współpracy z klientami publicznymi, ale także z dużymi firmami produkcyjnymi i ubezpieczeniowymi. Nie jest sztuką mieć produkt Ważniejsze, żeby mieć dobrych, przywiązanych do spółki klientów, których zaufanie zdobywa się dzięki udanym wdrożeniom.

Czy to oznacza, że Ster--Projekt w istotny sposób zmieni swoją ofertę?

Nie. Możemy dalej sprzedawać każdy z dotychczasowych produktów, ale pod warunkiem, że będą nań chętni. Wprowadziliśmy samobudżetowanie poszczególnych centrów kompetencyjnych, na które jest podzielony Ster-Projekt. Rynek w naturalny sposób zweryfikuje, które z nich będą się rozwijać, a które kurczyć.

Reklama
Reklama

Czy to jest zapowiedź redukowania zatrudnienia?

Na pewno zwolnienia są nieuniknione. Dotyczyć będą przede wszystkim administracji. Nie możemy sobie pozwolić na dublowanie stanowisk w łączących się spółkach.

A co ze spółkami zależnymi?

Ich prezesi mają powiedziane, że nie dostaną już od Ster-Projektu ani grosza wsparcia. Muszą sami zdobywać klientów, a nie czekać aż zrobi to spółka matka. Jeśli nie poradzą sobie na rynku samodzielnie, czeka je wchłonięcie lub likwidacja.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama