Reklama

Nieprawdziwa historia

Wymyślałem strategię, jak przekonać kandydata. Najpierw jednak muszę przekonać klienta. Zanim spróbowałem przekonać kandydata, zapytałem klienta, czy taki profil może go zainteresować. Po uzgodnieniu z kandydatem, czy pozwoli mi przesłać jego CV, dzwonię do klienta.

Publikacja: 01.04.2005 08:27

Wszystkie felietony, które napisałem do tej pory, są oparte na fikcyjnych sytuacjach. Są o kandydatach, z jakimi nigdy się nie spotkałem, choć każde zdanie tych felietonów zostało napisane po to, aby każdy mógł rozpoznać siebie.

Kandydat przede mną ma bardzo skomplikowany życiorys. Zaczął studia lingwistyczne, ale nie skończył, ma tylko absolutorium. Wyjechał do Anglii, tam poznał Polkę, która chciała wracać do kraju. Mimo jego pierwszych udanych początków w sieci dystrybucyjnej, zostawił obiecującą karierę na Zachodzie i wrócił do małej miejscowości w Polsce. Tam pomagał teściowi w rozwijaniu zakładu meblarskiego, ale problemy zdrowotne teścia skomplikowały przyszłość firmy. Zakład został sprzedany. Kandydat zdecydował się na znalezienie pracy w stolicy. Tam pracował w międzynarodowym wydawnictwie i rozpoczął studiowanie psychologii. Harował jak wół. Już prawie osiągnął stanowisko dyrektora generalnego 150-osobowej załogi, ale jego żona, która miała dosyć widywania męża co dwa tygodnie, powiedziała: stop. Rozstał się więc z nią i wyjechał w podróż dookoła świata.

Miał wrócić po roku, ale spędził dwa lata wędrując. Akurat kiedy wrócił do kraju zastał kryzys na rynku pracy. Nie mógł znaleźć odpowiedniej pracy, ale skończył nareszcie psychologię. Przypadkowo na studiach spotkał się z wykładowcą, który zajmował stanowisko, jakie on miał kiedyś objąć - dyrektora generalnego wydawnictwa. Obaj przypadli sobie do gustu i założyli własną firmę wydawniczą, która już po roku osiągnęła ogromny sukces.

Teraz ja chcę go namówić do zmiany pracy. Mimo jego niechlujnego przebiegu kariery zawodowej mam przekonanie, że w stu procentach sprosta wymaganiom mojego klienta, Francuza, kierującego w Polsce dużym oddziałem firmy międzynarodowej. Jak go namówić do zmiany? Niestety, muszę już kończyć spotkanie z nim, bo jestem umówiony z moją fryzjerką.

Kiedy miła, sympatyczna i atrakcyjna fryzjerka mnie czesze, ja mam głowę pełną przemyśleń. Analizuje jeszcze raz całą rozmowę szukając haka w jego motywacji. Nie mogę się skupić i postanawiam zapytać moją fryzjerkę, jak to się stało, że ona została fryzjerką?

Reklama
Reklama

- No nie wiem. Zawsze tak chciałam, od małego. Czesałam moje lalki, tak po prostu.

Dała mi do myślenia.

Wymyślałem strategię, jak przekonać kandydata. Najpierw jednak muszę przekonać klienta. Zanim spróbowałem przekonać kandydata, zapytałem klienta, czy taki profil może go zainteresować. Po uzgodnieniu z kandydatem, czy pozwoli mi przesłać jego CV, dzwonię do klienta:

- Może profil i jest ciekawy, ale nie widzę logiki w tym CV. Chyba jest to osoba niestabilna. Wolę być pewien, że dłużej popracowałby u nas.

Rozczarowany, dzwonię z powrotem do kandydata i mówię wprost:

- Mój klient ma zastrzeżenia do sposobu, w jaki buduje Pan swoją karierę. Niestety, nie jest to oferta dla Pana.

Reklama
Reklama

- Proszę się nie martwić. Rozmowa z Panem dała mi do myślenia. Długo szukałem tego, co mi odpowiada. W związku z tym uważam, że moja obecna praca jest zbyt cenna, żeby to zmienić.

Zlecenie się ciągnie. Wkrótce mój klient staje się niedostępny. Nie mam informacji zwrotnej, co się z nim dzieje. Kiedy dostaję informację o odejściu mojego klienta, nie dziwię się. Przeżywam jednak szok, kiedy dowiaduję się o skandalu w kręgu francuskim, ponieważ mój klient zostaje zwolniony za malwersacje, a dodatkowo okazuje się, że miał podwójne życie i wyjechał do Ameryki ze swoją młodziutką polską kochanką.

Czas na odświeżenie pomysłu. Dzwonię do mojej fryzjerki, żeby się umówić. Słyszę jednak przykry głos szefowej salonu:

- Wyjechała z kraju. Do Ameryki!

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama