NFI pozbył się ponad 2 mln akcji, reprezentujących prawie 66% kapitału i głosów na WZA e-Katalyst. Ich emitent przejął je w celu umorzenia. Zapłacił Jupiterowi 0,5 mln zł. W efekcie fundusz zrealizuje zysk z transakcji, bo wartość bilansowa sprzedanych papierów wynosiła w jego księgach niespełna 387 tys. zł. Gdyby jednak brać pod uwagę nie księgowe zapisy, ale wielkość wydanych i odzyskanych pieniędzy, może się okazać, że inwestycja przyniosła NFI duże straty.

Inkubator powstał w 2000 r., a fundusz był jego współzałożycielem, obok osób fizycznych (np. prezesa e-Katalyst Jima Van Bergha, powiązanego z NFI m.in. poprzez firmę konsultingową, która była współwłaścicielem zarządzającej Jupiterem spółki Trinity Management).

Najpierw za symboliczną kwotę fundusz objął prawie połowę kapitału nowego przedsiębiorstwa. Zapowiedział, że w sumie może ulokować w nim około 30 mln zł. Skończyło się na deklaracjach, ale jak wynika z analizy raportów rocznych Jupitera, jego inwestycje w e-Katalyst były i tak spore. Wyniosły w 2001 r. prawie 6,8 mln zł, a rok później 0,6 mln zł.

Lokata nie przyniosła oczekiwanych efektów. Przedsięwzięcia realizowane i finansowane przez e-Katalyst (m.in. portal pracuj.pl, serwis serio.pl czy e-learning.pl) nie spełniały oczekiwań (przynosiły straty). W efekcie inkubator wykazywał bardzo słabe wyniki finansowe. Strata netto za 2002 rok to 2,73 mln zł, za 2003 - 4,74 mln zł, a za rok ubiegły 1,27 mln zł (na podstawie raportu NFI za IV kwartał 2004 r., inne dane z raportów rocznych funduszu). Wyniki tłumaczą, dlaczego nie została zrealizowana zapowiedź wprowadzenia e-Katalyst na giełdę, co miało umożliwić Jupiterowi wyjście z inwestycji.

W piątek nie udało nam się zweryfikować w NFI danych dotyczących jego inwestycji, ani uzyskać jego komentarza.