Piątkowa sesja na rynku długu rozpoczęła się nieznacznym osłabieniem cen obligacji. Jednak już od przedpołudnia aż do ogłoszenia danych ze Stanów, zapanowała konsolidacja. Z powodu braku publikacji danych gospodarczych w kraju, ceny obligacji podążały za kursami na rynkach bazowych.

Wydarzeniem dnia była publikacja danych z rynku pracy w USA. Po informacji, że w marcu w USA powstało tylko 110 tys. nowych miejsc pracy, a więc niemal o połowę mniej od oczekiwań, ceny obligacji na świecie i w kraju dynamicznie wzrosły. Na koniec sesji papiery z sektora 2, 5 i 10 lat osiągnęły rentowność, odpowiednio: 5,40% na OK0407, 5,49% na PS0310 i 5,47% na DS1015.

Obniżka stóp procentowych o 50 pb. spowodowała, że ceny obligacji pozostają stabilne. Nadal jednak utrzymują się czynniki ryzyka, które powstrzymują wzrost cen. Zwłaszcza fluktuacje polityczne i szykujące się wybory parlamentarne stanowią istotne zagrożenie. Również słabość i duża zmienność polskiej waluty zniechęca do inwestowania przy aktualnych poziomach. Wśród czynników zewnętrznych, zastanawia potencjał dalszego wzrostu rentowności na rynkach bazowych i skala dalszych podwyżek stóp przez Fed.