- Chcemy, żeby fuzja została sfinalizowana na przełomie II i III kwartału - zapowiedział na wtorkowej konferencji prasowej Dariusz Brzeski, prezes ABG i Ster-Projektu, który w przyszłości pokieruje również nowo powstałym podmiotem. Obydwa przedsiębiorstwa przygotowują się do połączenia i już teraz współpracują ze sobą operacyjnie.
Rok zmian
Bieżący rok, jak zapowiada prezes Brzeski, ma zostać wykorzystany na restrukturyzację Ster-Projektu. - Po fuzji nowa spółka będzie, tak jak to robił ABG, się koncentrować na obsłudze dużych klientów z sektora administracji publicznej oraz przedsiębiorstw - wskazał. Silna pozycja ma być budowana w oparciu o długoletnią współpracę z wybranymi klientami. - Działający w ten sposób ABG ma w tej chwili wypełniony portfel na 2-3 lata do przodu - uzasadniał D. Brzeski. Restrukturyzacja będzie polegać głównie na cięciu kosztów. - Chcemy skończyć z sytuacją, że spółki zależne żyły z tego, co podesłała im spółka matka. Albo zaczną się samofinansować i samodzielnie zdobywać klientów, albo zostaną zlikwidowane - mówił prezes. Ta sama zasada ma dotyczyć centrów kompetencyjnych, na które podzielony jest Ster-Projekt. - Każde z nich musi zarobić na siebie - zapowiedział D. Brzeski.
Lepsze wyniki
Zmiany mają spowodować, że Ster-Projekt przestanie generować straty. W 2004 r. przekroczyły 40 mln zł netto. ABG zarobił 17 mln zł. - Myślę, że wyniki ABG będą podobne do tych z ubiegłego roku. Ster-Projekt powinien zakończyć rok na kilkumilionowym plusie. Cała firma zarobi zatem dwadzieścia kilka milionów złotych - powiedział D. Brzeski. Przychody przekroczą 300 mln zł. Według prezesa, nowa firma powinna kontynuować politykę dywidendową ABG, które co roku dzieliło pomiędzy udziałowców ok. 20% zysku.