Od drugiej połowy marca indeks kontraktów porusza się wewnątrz wzrostowego kanału trendowego. Wczorajszy wzrost był odbiciem od jego dolnej linii. W oderwaniu od kontekstu mogłoby to zapowiadać w ciągu najbliższych sesji ruch do górnej linii kanału. Po drodze (około 2000 pkt) znajduje się jednak mocny opór. Składa się on z luki bessy z połowy marca, szczytu z początku stycznia oraz dołka z 3 marca. Na tym samym poziomie obecnie znajduje się linia trendu spadkowego poprowadzona przez szczyty z 28 lutego, 9 marca i ostatniego piątku. Poniedziałkowy spadek można uznać za dowód, że opisana bariera faktycznie działa. W tej sytuacji można wyobrazić sobie co najmniej trzy warianty rozwoju sytuacji. Wariant pierwszy to kontynuacja trendu wzrostowego z ostatnich dni i przełamanie poziomu 2000 pkt.
Ze względu na znaczenie oporów byłby to dość wiarygodny sygnał i zapowiedź wzrostu do około 2080 pkt, lub nawet testowania szczytu z lutego. Dość mocna końcówka wczorajszej sesji i zamknięcie w pobliżu dziennego maksimum przemawiają za realizacją tego scenariusza. Dodatkowym potwierdzeniem mogłoby być przecięcie od dołu linii sygnału przez MACD. Alternatywny wariant to wyhamowanie wzrostu na obecnych poziomach lub niewiele wyżej, a następnie wybicie dołem ze wspomnianego na początku wzrostowego kanału trendowego. Jego dolna linia obecnie znajduje się w pobliżu 1960 pkt. Jej przełamanie zapowiadałoby spadek porównywalny z szerokością kanału, która wynosi około 55 punktów. Docelowy poziom wypada więc poniżej dołka z 21 marca. Możliwe byłoby też wyhamowanie spadku w pobliżu tej bariery i utworzenie formacji podwójnego dna. Formacja ta mogłaby stanowić podstawę do późniejszego ataku na linię trendu spadkowego i opór w pobliżu 2000 pkt.