Aktywność uczestników rynku obligacji pozostaje wciąż bardzo ograniczona i nie liczyłbym na zmianę tej tendencji w tym tygodniu. I niech to będzie swoisty hołd największemu człowiekowi naszych czasów. Ceny obligacji spadły nieznacznie wzdłuż krzywej rentowności. Na koniec wtorkowej sesji rentowność 2-letniej obligacji OK0407 była na poziomie 5,42%, 5-letniej PS0310 na 5,53%, a 10 letniej DS1015 na 5,50%.
Wyniki dzisiejszej aukcji 2-letnich obligacji nie powinny zmienić obrazu rynku. Ten papier jest głównie akumulowany przez krajowych graczy i jest ściśle uzależniony od "fundamentów polityki monetarnej NBP". Natomiast nastroje na rynku kreują inwestorzy zagraniczni operujący w sektorze 5-10 lat.
Globalny rynek papierów dłużnych wciąż żyje podwyżkami stóp procentowych za oceanem i w zasadzie każda informacja ekonomiczna jest obecnie analizowana poprzez pryzmat decyzji Fed. Wobec rosnących rentowności obligacji za oceanem trudno jest mi uwierzyć w atrakcyjność Polski i powrót na rynek zagranicznego kapitału portfelowego. Dlatego też potencjał wzrostowy długiego końca krzywej wydaje się być ograniczony, gdy systematycznie rosną czynniki ryzyka.