Unimil kupił niedawno od niemieckich banków długi upadającego Condomi, swojej spółki matki. Polska firma weszła w prawa wierzycieli. Może stać się także akcjonariuszem Condomi, ale dopiero po tym, jak niemieckiemu przedsiębiorstwu przestanie grozić bankructwo. Kiedy to nastąpi? - Restrukturyzacja Condomi będzie trwać co najmniej 1,5 roku - mówi Grzegorz Winogradski, prezes Unimilu.
Wyniki nieznane
Nie wiadomo, jakie są wyniki niemieckiej spółki za ostatnie dwa lata. Przestała je publikować. Prawdopodobnie poniosła duże straty. G. Winogradski mówi, że spotkał się już z rewidentem Condomi. Okazało się, że wyniki były badane, ale nie publikowano później sprawozdań. Moce produkcyjne Condomi wynoszą 700 mln sztuk prezerwatyw rocznie (Unimilu 180 mln). Z naszych informacji wynika, że niemiecka firma sprzedała w zeszłym roku 350 mln sztuk, co oznacza, że wykorzystała połowę mocy produkcyjnych.
Finanse w rękach Polaka
Condomi, pod nadzorem Unimilu, rozpoczęło już proces naprawczy. Pracę straciły trzy osoby z siedmiu zajmujących się nadzorem nad firmami zależnymi. Czwarta dostanie wymówienie w maju. Cała grupa zatrudnia ok. 180 osób. Niedawno w Condomi Erfurt, spółce zależnej odpowiadającej za produkcję prezerwatyw, został zatrudniony Zbigniew Wawrzeń. Polak będzie się zajmować finansami firmy.