Rada liczy tyle osób, ile wcześniej. NWZA zgodziło się, by nadzorców było pięciu. Akcjonariusze odwołali z tego grona Piotra Rybkę. Był przedstawicielem Skarbu Państwa. Tymczasem MSP w niedawnej ofercie publicznej sprzedało wszystkie papiery łańcuckiej fabryki śrub. W radzie pozostali trzej "starzy" reprezentanci NFI z grupy CA IB Fund Management, mimo że w ramach oferty fundusze istotnie zredukowały zaangażowanie w spółce (do około 17%). Ponadto wciąż zasiada w niej osoba związana dawniej z PZU Życie.
CA IB wzmocniło nawet pozycję. Miejsce P. Rybki zajął Maciej Wandzel, zgłoszony przez pełnomocnika NFI. M. Wandzel to osoba znana na rynku kapitałowym. Pełnił wcześniej funkcję m.in.: prezesa BTW Investment Services oraz wiceprezesa Domu Maklerskiego BMT. Był również członkiem zarządu BB Investment oraz wiceprzewodniczącym Rady Giełdy i członkiem rady Centralnej Tabeli Ofert. Zasiadał także w innych radach nadzorczych, m.in. giełdowej Vistuli. Od ubiegłego roku jest wspólnikiem i prokurentem Equity Service Poland.
ING TFI (fundusze zarządzane przez towarzystwo dysponują ponad 10% kapitału Śrubeksu) nie ma przedstawiciela w radzie. Nie pojawiło się także na NWZA. Z naszych informacji wynika, że TFI wprowadzi swojego przedstawiciela do RN na ZWZA Śrubeksu. Powinno do niego dojść w ciągu dwóch miesięcy.
Sobotnie NWZA ustaliło wynagrodzenia nadzorców. Przewodniczący rady będzie otrzymywać 5 tys. zł brutto miesięcznie, a członkowie po 4 tys. zł. To oznacza około 25-proc. wzrost w porównaniu ze stawkami wypłacanymi wcześniej.
W ostatnim walnym zgromadzeniu uczestniczyli tylko dwaj akcjonariusze, jeśli traktować łącznie NFI z grupy CA IB (reprezentowane zresztą przez jednego pełnomocnika). Poza funduszami na NWZA zjawiło się PZU.