- Rynek kredytów detalicznych będzie się rozwijał w najbliższych latach w tempie ok. 6% w skali roku - powiedział Błażej Lepczyński, zajmujący się sektorem bankowym w Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową. Te szacunki nie uwzględniają kredytów mieszkaniowych.
Polityka łagodna
czy nie?
Według eksperta IBnGR, więcej jest czynników stymulujących rozwój kredytów konsumpcyjnych niż hamujących go. Do pozytywnych zaliczył przewidywaną dobrą koniunkturę gospodarczą, spadek bezrobocia i wzrost realnych dochodów gospodarstw domowych. - Bardzo ważny będzie spadek ceny kredytu. Zależy on od zwiększenia się konkurencji między bankami - ocenił Lepczyński. Według niego, za szybkim wzrostem rynku kredytów detalicznych przemawia też spodziewany rozwój pośrednictwa kredytowego oraz łagodniejsza niż dotąd polityka kredytowa.
Nie wszyscy są jednak zdania, że w perspektywie kilku lat o kredyt będzie łatwiej. - W najbliższych latach możemy się spodziewać utrzymania restrykcyjnej polityki kredytowej przez polskie banki - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich na spotkaniu przedstawicieli banków i samorządów. Uzasadnił to wysokim udziałem złych kredytów w portfelach krajowych banków. Według niego, na Zachodzie przeciętny udział należności zagrożonych w portfelach kredytowych wynosi 3%. W Polsce jest to 14%.