Okazuje się, że trwająca od grudnia 2004 r. poprawa notowań Prokomu była jedynie korektą przeceny będącej udziałem tych walorów w minionym roku. Zwyżka zatrzymała się dokładnie na wysokości 38,2-proc. zniesienia wcześniejszego ruchu spadkowego, a na wykresie doszło do utworzenia formacji trójkąta, charakterystycznej dla kontynuacji głównej tendencji. Na podstawie jej wysokości można prognozować minimalny zasięg zniżki - kurs powinien dotrzeć przynajmniej do 105,5 zł. To jednak tylko jeden z wariantów. W innym zamiast opierać się na wysokości formacji bierzemy pod uwagę wielkość poprzedzającego ją ruchu. Gdyby zakładać, że obecnie rozpoczęta tendencja spadkowa będzie miała taką samą siłę jak ta z minionego roku i odmierzyć taki ruch od punktu opuszczenia formacji, to realne staje się osiągnięcie poziomu 91 zł.

Nieudane próby przełamania w lutym i marcu głównej linii trendu malejącego nie pozwalają z większym optymizmem patrzeć na przyszłe notowania spółki.