Po słabszym 2004 roku, kiedy Emax zamiast zapowiadanych 15,2 mln zł zarobił tylko 9,6 mln zł (to m.in. efekt wysokich odpisów goodwillu), bieżący rok ma przynieść wyraźną poprawę wyników. - Chcemy, żeby przez najbliższe 2-3 lata średnioroczne tempo wzrostu naszej spółki wynosiło co najmniej 20% - zapowiedział Piotr Kardach, prezes Emaksu. - Takie wskaźniki powinny zostać osiągnięte tylko w oparciu o wzrost organiczny. Jeśli w tym czasie dokonamy jakiejś akwizycji, to będą jeszcze lepsze - uzupełnił prezes.
Spółka chce znacząco zwiększyć udział własnego oprogramowania w całości przychodów,
a klientów szukać głównie w branży przemysłowej (w tym przede wszystkim energetyce) i administracji publicznej. - Te sektory gospodarki będą w najbliższych latach rozwijać się najszybciej - zauważył P. Kardach.
Pozytywne zmiany będą już widoczne w danych za I kwartał. - Nasze przychody i wynik netto będą dużo lepsze niż przed rokiem - oznajmił prezes. W I kw. 2004 r. na poziomie skonsolidowanym obroty Emaksu wyniosły 44 mln zł, a strata netto 4,3 mln zł. Prezes nie chciał zdradzić, czy ostatnie trzy miesiące spółka zakończyła na plusie.
Równie obiecująco wyglądają także kolejne kwartały. - Nasz portfel na ten rok na koniec marca miał już wartość 185 mln zł. Rok temu było to 134 mln zł - ujawnił. W 2004 r. przychody Emaksu wyniosły 326 mln zł.