Reklama

Komisyjny falstart

Planowana przez resort skarbu zmiana zasad wynagradzania menedżerów państwowych spółek na bardziej rynkowe stanęła wczoraj pod znakiem zapytania. Nie chcą się na nią zgodzić posłowie.

Publikacja: 14.04.2005 08:10

Obecnie prezes spółki z większościowym udziałem Skarbu Państwa może zarobić maksymalnie 14,03 tys. zł brutto (bez premii) miesięcznie, znacznie mniej niż jego odpowiednicy w prywatnych firmach. To efekt wprowadzonej w 2000 r. tzw. ustawy kominowej, która ogranicza poziom zarobków do 6-krotności średniego wynagrodzenia. Ministerstwo skarbu od drugiej połowy ub.r. intensywnie pracuje nad urynkowieniem pensji państwowych menedżerów.

(Nie)równe zasady

Po kilku miesięcznych konsultacjach MSP przygotowało projekt nowelizacji ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi. Wczoraj odbyło się jego pierwsze czytanie. - Konieczność zmiany przepisów wynika z ich niezgodności z Traktatem Wspólnotowym, który zakłada równe traktowanie sektora publicznego i prywatnego. Również w ustawie konstytucyjnej jest zapis o równości wobec prawa - uzasadniał Krzysztof Żyndul, wiceminister skarbu.

Według niego, nowelizacja nie oznacza, że płace w państwowych spółkach zostaną całkowicie uwolnione. - Wynagrodzenie zależeć będzie m.in. od wielkości zatrudnienia, przychodów ze sprzedaży oraz wypracowywanych przez daną firmę zysków, a także np. efektów restrukturyzacji - wyjaśniał K. Żyndul. Z projektu wynika, że podstawowa część dochodu ma być bardziej zróżnicowana, od 4 do 12-krotności średniego wynagrodzenia. W razie poprawy wyników państwowi menedżerowie mogliby liczyć na premię (6-krotność części stałej wynagrodzenia).

Nadzieja ministra

Reklama
Reklama

Zdaniem K. Żyndula, nie ma zagrożenia nadmiernym wzrostem wynagrodzeń. - Członkowie zarządów i rad nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa oraz z większościowym udziałem będą musieli informować resort o wysokości swoich zarobków. Informacje te zostaną upublicznione na naszych stronach internetowych - stwierdził.

Argumenty wiceministra Żyndula nie przekonały posłów. Dla przedstawicieli opozycyjnych klubów, zmiana ustawy tuż przed wyborami, to typowy skok na kasę. Z kolei posłowie z lewicowych ugrupowań zastanawiali się, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby zwiększenie poziomu płacy minimalnej. Efekt głosowania był zaskakujący.

Większość posłów z komisji skarbu poparła wniosek posła Wacława Klukowskiego (PiS) oodrzucenie projektu w I czytaniu. - Mam nadzieję, że Sejm skoryguje tę decyzję. Musimy zmienić tę ustawę. Liczę, że uda się to zrobić w tej kadencji - komentował po posiedzeniu wiceminister Żyndul.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama