Jak wynika z oświadczeń przesłanych we wtorek amerykańskim regulatorom, 11 marca Greenberg przekazał żonie Corinne 41,4 mln akcji American International Group, po bieżącym kursie wartych 2,2 mld USD. Zaledwie trzy dni później zrezygnował ze stanowiska prezesa tej największej firmy ubezpieczeniowej świata, z którą związany był przez czterdzieści lat. Były prezes AIG zostawił sobie "symboliczny" pakiet 1,95 mln papierów o wartości nieco ponad 100 mln USD.
Zdaniem byłego prokuratora federalnego Christophera Bebela, posunięcie Greenberga mogło mieć na celu ochronę majątku przed egzekucją na mocy wyroków sądowych. Przeciw byłemu szefowi AIG toczy się bowiem śledztwo, prowadzone wspólnie przez nowojorską prokuraturę i Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), w związku z podejrzanymi transakcjami reasekuracyjnymi, zawieranymi przez towarzystwo. - Greenberg prawdopodobnie dokonał transferu akcji na polecenie swojego doradcy, traktując to jako środek zapobiegawczy - powiedział Bebel agencji Bloomberga. Zdaniem Bebela, trudno sądzić, żeby żona Greenberga mogła mieć coś wspólnego z ewentualnymi machlojkami w firmie męża, i dlatego nie będzie objęta dochodzeniem.
Dotąd Greenbergowi nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów, jednak w wywiadzie telewizyjnym sprzed kilku dni nowojorski prokurator Eliot Spitzer nie wykluczył, że "prezesowi, który nie mówił publicznie prawdy" wytoczy proces cywilny lub karny. We wtorek 79-letni Greenberg był przesłuchiwany w prokuraturze na Manhattanie. Według anonimowych świadków, na których powoływały się agencje, odmówił odpowiedzi na pytania śledczych, zasłaniając się brakiem czasu na przygotowanie się do zeznań.
Greenberg ustąpił ze stanowiska prezesa AIG w związku z pozwami, o których firma poinformowała w połowie lutego. Prokuratorzy oskarżyli ją o wykorzystywanie transakcji reasekuracyjnych z innymi towarzystwami do upiększania swoich wyników finansowych i podnoszenia poziomu aktywów. Jak poinformowało AIG, pod koniec marca, niewłaściwe księgowanie mogło zwiększyć aktywa firmy o 1,7 mld USD na przestrzeni minionych 14 lat.
Od ujawnienia informacji o prokuratorskim śledztwie giełdowa wartość AIG spadła o ponad 50 mld USD. Z tego powodu towarzystwu - a także odpowiedzialnym za machinacje jego prezesom - pozwami grożą zarządzający funduszami inwestycyjnymi, w których portfelach znajdują się papiery ubezpieczeniowej spółki.