Inflacja znów okazała się rewelacyjna. Inwestorzy jednak wyraźnie się tego nie spodziewali, choć czwartkowy handel zaczął się nawet optymistycznie. Ceny wzrosły nieco powyżej poziomów ze środowego popołudnia. Nie trwało to jednak długo. Do publikacji danych o inflacji obserwowaliśmy powolne spadki, a obawy, że inflacja odbiła w górę, rosły. GUS przygotował nam jedank sporą, acz miłą niespodziankę. Inflacja znalazła się bowiem w granicach celu inflacyjnego. Wywołało to zrozumiały entuzjazm inwestorów, jednak skali wzrostu nie nazwałbym imponującą. Na koniec dnia rentowność papierów dwuletnich OK0407 wyniosła 5,43%, pięcioletnich PS0310 5,51%, a dziesięcioletnich DS1015 5,52%.
Czy wczorajszy optymizm uda się zachować na najbliższe dni? Wiele wskazuje, że tak. Rada Polityki Pieniężnej będzie miała bowiem znacznie ułatwione zadanie przy podejmowaniu decyzji w kwietniu. Cięcie stóp o 25 pb. wydaje się nieuniknione, o 50 przynajmniej prawdopodobne. Z drugiej strony dolar umacnia się wciąż do euro (co tradycyjnie osłabia polską walutę), a maj zbliża się wielkimi krokami. Niepewność polityczna rośnie i to nie tylko w Polsce. Coraz częstszym tematem analiz staje się możliwość odrzucenia eurokonstytucji przez Francję i ewentualne tego skutki dla całej Europy. Tym razem nie tylko decyzja RPP będzie więc najważniejsza.