W ostatnich dniach niepokojące sygnały płyną z amerykańskiej gospodarki. Co prawda, rekordowy poziom deficytu w handlu zagranicznym (61 mld USD) można tłumaczyć wysokimi cenami ropy oraz większym napływem tekstyliów z Chin. Czyli czynnikami, które niebawem mogą zniknąć (vide spadek cen ropy oraz cło importowe). Jednak już 71,2 mld USD deficytu budżetowego, czy też wzrost marcowej sprzedaży detalicznej zaledwie o 0,3% (bez samochodów wzrost o 0,1%) mogą budzić obawy. Widać je dobrze na rynku długu, gdzie w środę nie udała się aukcja obligacji pięcioletnich.

Sytuacja na głównych amerykańskich indeksach sugeruje kontynuację rozpoczętych w styczniu (Nasdaq Composite) i marcu (S&P 500) spadków. Negatywne dywergencje, sygnały sprzedaży zarówno na wskaźnikach opartych na danych dziennych, jak i tygodniowych, czy też przewaga czarnych świec to wszystko elementy sugerujące dalsze spadki indeksu szerokiego rynku. W tej chwili jedyną nadzieją byków jest obrona układu wsparć 1165-1170 pkt. Tworzą go dołek z 29 marca br. oraz dziewięciomiesięczna linia trendu wzrostowego, poprowadzona po dołkach z sierpnia i października 2004 r. oraz marca 2005 r. Są to jednak złudne nadzieje, bowiem nawet jeżeli dojdzie do obrony opisywanej bariery, to byki są za słabe, żeby pokonać strefę 1190-1195 pkt. Tym samym wydaje się, że perspektywa spadku przynajmniej do 1100 pkt wydaje się nieunikniona.

W jeszcze gorszej sytuacji są posiadacze akcji spółek technologicznych. Wykres indeksu Nasdaq Composite od trzech i pół miesiąca znajduje się w trendzie spadkowym. Przewaga niedźwiedzi jest znacząca. Wystarczy chociażby powiedzieć, iż na wszystkich ważniejszych tygodniowych wskaźnikach utrzymują się sygnały sprzedaży. To o czymś świadczy. W tej sytuacji kontynuacja zniżki to najbardziej logiczny scenariusz. Jej zakończenia najwcześniej można oczekiwać na poziomie 61,8% zniesienia sierpniowo-grudniowego impulsu wzrostowego (okolice 1920 pkt). Jednak bardziej prawdopodobne jest przełamanie również tego wsparcia i jesienny test 1750 pkt. To nie jest zachęcająca perspektywa.