Fundusz kupował swoje papiery w wezwaniach. Za połowę akcji zapłacił we wrześniu ubiegłego roku 61,1 mln zł (4,7 zł za sztukę). Na drugą połowę musiał wysupłać w lutym tego roku 149,5 mln zł (11,5 zł za walor). Do akcjonariuszy trafiło łącznie 210,6 mln zł.
W efekcie fundusz zgromadził pakiet reprezentujący blisko 50% kapitału i głosów na WZA. Większych zakupów nie mógł realizować, bo musiałby mieć zgodę KPWiG na przekroczenie progu 50%. Teraz - po rejestracji umorzenia akcji przez sąd i spadku kapitału - będzie mógł znowu myśleć o buy backu. Na przejęcie do 25% walorów nie potrzebuje żadnych zezwoleń. Ale jest jeden warunek - musi mieć pieniądze. Trwa proces sprzedaży aktywów Jupitera i gromadzenia gotówki. Fundusz nie informował na razie o zmianie strategii. Nie wiadomo jednak, na jakich zasadach i kiedy dalszy buy back może być realizowany.