Reklama

Inflacja spadnie do zera?

Inflację w pobliżu zera albo nawet deflację od połowy roku zapowiada realna dynamika kredytów. Czy to możliwe? Dotychczas związek obu wskaźników był wyraźny.

Publikacja: 19.04.2005 07:48

Realna zmiana wartości kredytów w marcu wyszła na plus - po ośmiu miesiącach spadku. Można to potraktować jako zapowiedź odbicia inflacji. Za rok. Wcześniej powinniśmy być świadkami bardzo niskiej dynamiki cen. Wskaźnik wzrostu cen może być nawet w pobliżu zera.

Realną dynamikę kredytów i inflacji zestawił jeszcze w ubiegłym roku Wojciech Białek, analityk SEB TFI. Według niego, skutkiem przyspieszenia akcji kredytowej jest większy wzrost produkcji, ale też szybszy wzrost cen. Jeśli dynamika kredytu spada - stanowi to zapowiedź zmniejszenia się inflacji. Z jakim wyprzedzeniem pojawia się ta zapowiedź? Według Białka, jest to około 12 miesięcy.

Zależność sprawdziła się w ostatnich kilku kwartałach. Zanim jeszcze w ub.r. Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe, realny przyrost kredytów wyraźnie się zmniejszył. I teraz mamy do czynienia z kolejnymi niespodziankami inflacyjnymi.

Czy związek między kredytami i inflacją będzie się utrzymywał? Według samego analityka SEB TFI, "trzeba być bardzo ostrożnym przy opieraniu wniosków na jednym tylko wskaźniku". - Wahania dynamiki kredytów mogą być iluzją wywołaną zmianami kursu złotego. Duża część kredytów jest denominowana w walutach obcych - dodał Białek. Zaznaczył jednak, że ze wszystkich modeli wynika, że przynajmniej do pierwszych miesięcy przyszłego roku procesy dezinflacyjne będą się utrzymywać.

Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK, do związku między dynamiką kredytu i inflacji podchodzi z rezerwą. Według niego jest on niezbyt mocny, a przede wszystkim niestabilny w czasie. Istnieje, ale w dłuższym okresie. W krótkim na inflację wpływa wiele innych czynników. - Gdyby związek między pieniądzem a inflacją był ścisły, praca ekonomistów i banków centralnych byłaby niezwykle łatwa. Nie jest chyba jednak przypadkiem, że banki odchodzą od kontroli agregatów pieniężnych i komplikują sobie zadanie prowadząc politykę bezpośredniego celu inflacyjnego - podsumował Bielski.

Reklama
Reklama

Większość prognoz mówi, że inflacja w końcu br. będzie wynosiła mniej niż 2%. W marcu była na poziomie 3,4%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama