Reklama

Produkcja w dół

Mamy spadek produkcji przemysłowej, pierwszy od sierpnia 2002 r. Na dodatek jest gorzej niż oczekiwali ekonomiści. Najbliższe miesiące raczej nie przyniosą poprawy sytuacji. Gospodarka zwalnia.

Publikacja: 20.04.2005 08:00

W marcu produkcja przemysłowa była o 3,7% mniejsza niż przed rokiem - podał wczoraj GUS. To najgorsze dane od maja 2002 r., gdy spadek w ujęciu rocznym wyniósł 4,2%. Analitycy spodziewali się, że w marcu dynamika będzie ujemna. Z prognoz wynikało jednak, że spadek nie będzie głębszy niż 1%. W ostatnim okresie przyzwyczailiśmy się do znacznie lepszych danych: 2-cyfrowego wzrostu.

Co się stało z przemysłem? Nic groźnego - uspokajają ekonomiści. Na tegorocznych wynikach negatywnie odbija się bardzo silny wzrost, jaki miał miejsce w ub.r., gdy Polska wchodziła do Unii Europejskiej. Roczna dynamika produkcji przekraczała wtedy 20%.

Ale są też inne powody. - W marcu mieliśmy o jeden dzień roboczy mniej niż przed rokiem. Poza tym mamy słaby popyt konsumpcyjny, który bierze się m.in. stąd, że płace w gospodarce nie rosną - wylicza Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Spadek rok do roku wystąpił w 22 z 29 gałęzi przemysłu monitorowanych przez GUS. Pozytywną informacją jest jednak to, że nie dotknął on nowoczesnych branż, takich jak telekomunikacja, produkcja maszyn czy sprzętu transportowego.

Stanisław Kluza, główny ekonomista BGŻ, zwraca uwagę, że dane o produkcji za I kwartał tego roku (wzrost o 0,7% rok do roku) są znacznie słabsze niż w poprzednich kwartałach (19% w I kw. 2004; później kolejno 16,4%, 9,2% oraz 6,2%). Zastanawia się, w jakim stopniu odbiło się to na tempie rozwoju gospodarki. - Wzrasta prawdopodobieństwo, że w I kwartale było ono niższe niż 3% - uważa ekonomista. Według R. Beneckiego, dynamika PKB wyniosła 3,2-3,5% wobec 3,9% w ostatnim kwartale 2004 r. BPH obstawia wzrost o 3,2%.

Reklama
Reklama

Mniejsza niż przed rokiem była też w marcu produkcja w budownictwie (spadek o 3,8%), które w ostatnich miesiącach zaczęło wychodzić z kryzysu. Mimo słabszych danych za marzec w całym I kwartale był jednak wzrost o 5,7%, a więc silniejszy niż w przypadku produkcji przemysłowej.

Zgodne z oczekiwaniem ekonomistów są natomiast dane dotyczące cen producentów. Wzrosły one w marcu o 2,2% rok do roku. Według R. Beneckiego ta wiadomość w połączeniu ze słabszą produkcją przemysłową może być dla RPP zachętą do obniżki stóp procentowych w kwietniu, o co najmniej 0,25 pkt proc. Potwierdza to Mirosław Pietrewicz z Rady. - Dane oznaczają bardzo poważne osłabienie wzrostu gospodarczego w pierwszym półroczu. RPP powinna się poważnie zastanowić nad podjęciem decyzji o redukcji stóp już w kwietniu - mówi.

Według analityków, słabych wyników w przemyśle należy też oczekiwać w następnych miesiącach. Według Stanisława Kluzy, widoczna poprawa nastąpi dopiero w drugim półroczu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama