Ostatnie dni przyzwyczaiły nas do tego, że ruchy cen na rynku obligacji w ciągu dnia pozostają niemal kosmetyczne. Nie inaczej było i wczoraj. Chociaż należałoby napisać, że ceny papierów skarbowych spadły podczas wczorajszej sesji, to jednak skala tej przeceny w zasadzie sprowadza się do różnicy pomiędzy ceną kupna a sprzedaży. Rynek wyraźnie czeka na bardziej spektakularne, czyli kompletnie niespodziewane informacje ze świata polityki bądź gospodarki. To mogłoby go wreszcie ożywić i wskazać kierunek. W przyszłym tygodniu czeka nas posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Do dziś zdyskontowana jest już obniżka stóp o 25 pb. Lecz jeśli nie 25, to jedyną inną prawdopodobną decyzją będzie cięcie o 50 pb. Niespodzianka może być więc tylko pozytywna. Dlatego więc spodziewałbym się, że najbliższe dni powinny przynieść nam powolne spadki rentowności. Wczoraj zaś obligacje dwuletnie OK0407 handlowane były z dochodowością 5,31%, pięcioletnie PS0310 - 5,46% a dziesięcioletnie DS1015 - 5,48%.

Rynki bazowe pozostają także wciąż bardzo mocne, co w przypadku szczególnie USA może nieco dziwić. Jednak dane ekonomiczne nie dają tam pewności stabilnego wzrostu gospodarki, co osłabia oczekiwania wzrostu stóp.