Na niekorzyść firmy przemawia fakt, że jej notowania wypadają słabo na tle branży energetycznej. Od końca ub.r. kurs spadł już o niemal 20%, czyli najwięcej spośród wszystkich czterech firm z sektora. Po ok. 10% straciły Będzin i MPEC. Równocześnie Praterm podzielił los większości spółek debiutujących w grudniu ub.r., takich jak Polcolorit, Drozapol czy Eurofaktor, które notowane są obecnie znacznie poniżej początkowych poziomów.
W ostatnim czasie Praterm tanieje głównie z powodu braku zainteresowania ze strony inwestorów, a nie pod wpływem naporu sprzedających. Świadczą o tym niewielkie obroty - średni wolumen z 5 sesji utrzymuje się nieco powyżej 1 tys. sztuk, podczas gdy w połowie marca (kiedy masowo pozbywano się walorów) sięgał 10 tys. sztuk. Także wczorajszemu przebiciu wsparcia nie towarzyszyła wzmożona aktywność (wolumen wyniósł 1129 akcji). To może być pierwszy sygnał słabnięcia podaży. Z drugiej strony, to na razie za słaby argument za kupnem akcji Pratermu.