Reklama

Znowu na progu stagnacji

Sześć czołowych niemieckich instytutów gospodarczych o połowę obniżyło prognozę tegorocznego wzrostu PKB. Uzasadniono to cenami ropy naftowej przewyższającymi 50 dolarów za baryłkę i rekordowym poziomem bezrobocia.

Publikacja: 27.04.2005 08:26

Największa europejska gospodarka ma rozwinąć się w tym roku o 0,7%, a jeszcze w październiku te same instytuty spodziewały się tempa wzrostu na poziomie 1,5%. - Słaba koniunktura gospodarcza utrzymuje się. Prawie żaden europejski kraj nie miał w ostatnich latach tak niekorzystnych warunków rozwoju. Słabość niemieckiej gospodarki w sposób oczywisty wynika z przesłanek fundamentalnych - powiedział na konferencji prasowej w Berlinie Joachim Scheide, główny ekonomista Kilońskiego Instytutu Światowej Gospodarki.

Droga ropa

Według prognoz Komisji Europejskiej, niemiecka gospodarka będzie się w tym roku rozwijała najwolniej spośród wszystkich 25 krajów członkowskich Unii. Nastroje przedsiębiorców są w kwietniu najgorsze od 19 miesięcy. Stopa bezrobocia wzrosła w marcu do 12%, co praktycznie uniemożliwia zwiększenie wydatków konsumpcyjnych. Prognozy sześciu niemieckich instytutów są niższe niż opublikowane na początku kwietnia przewidywania Komisji Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Obie te instytucje spodziewały się wzrostu niemieckiego PKB o 0,8%.

Jako jedną z głównych przyczyn spowolnienia tempa wzrostu niemieccy specjaliści wymieniają wysokie ceny ropy naftowej, które 4 kwietnia osiągnęły rekordowy pułap 57,65 USD za baryłkę. Tak droga ropa hamuje wzrost niemieckiego eksportu, zwłaszcza w obecnym półroczu. W rezultacie dla całego bieżącego roku przewiduje się wzrost eksportu o 4,1%, w porównaniu z 6,4% w ub.r. A eksport generuje w Niemczech ponad 20% produktu krajowego brutto.

Rekordowe bezrobocie

Reklama
Reklama

Źródłem ponad połowy niemieckiego PKB są wydatki konsumpcyjne. Nie ma co liczyć na ożywienie w tej dziedzinie przy obecnym bezrobociu. Eksperci sześciu instytutów oceniają, że w tym roku sytuacja na rynku pracy się nie po-prawi. Bezrobocie jest coraz wyższe od 14 miesięcy. Danych za kwiecień jeszcze nie ma, ale ekonomiści spodziewają się, że przybędzie kolejne 10 tys. osób bez pracy. W sumie liczba bezrobotnych może w tym roku sięgnąć 4,844 mln osób, a więc o pół miliona więcej niż się spodziewano . Trochę lepiej ma być dopiero w przyszłym roku.

Deficyt ponad 3%

Przy tak olbrzymim bezrobociu i słabym tempie wzrostu gospodarczego deficyt niemieckiego budżetu nadal będzie przewyższał pułap 3% PKB, zalecany w unijnych regulacjach. W tym roku ma wynieść 3,4%, a w przyszłym 3,5%. Od 2001 r. Niemcy nie są w stanie sprostać pod tym względem unijnym wymogom. Wprawdzie w ub.r. po trzech la-tach stagnacji niemiecka gospodarka odnotowała wzrost o 1,6%, ale nie spowodowało to zwiększenia wpływów do budżetu. Były one o 0,1% mniejsze niż rok wcześniej. Oblicza się, że tegoroczny deficyt rządu federalnego może być o 17 mld euro większy niż zakładano z powodu niespodziewanie dużych kosztów bezrobocia i mniejszych wpływów z podatków.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama