Papiery wartościowe
Papier wartościowy, wg art. 3 ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi, to:
1. Akcje, prawa do akcji, warranty subskrypcyjne, kwity depozytowe, obligacje, listy zastawne, certyfikaty inwestycyjne, jak również inne papiery wartościowe wyemitowane na podstawie właściwych przepisów prawa polskiego lub obcego;
2. Zbywalne prawa majątkowe, wynikające z papierów wartościowych, o których mowa w pkt 1;
3. Inne prawa majątkowe, których cena zależy bezpośrednio lub pośrednio od ceny papierów wartościowych (prawa pochodne), a w szczególności kontrakty terminowe i opcje;
4. Także inne niż wymienione w pkt 2 i 3 prawa majątkowe od dnia dopuszczenia do publicznego obrotu, pod warunkiem że zostaną zarejestrowane w depozycie papierów wartościowych.
Opodatkowaniu podlegają także dochody z krótkiej sprzedaży.
Ofiary podatku
Pierwszy rok obowiązywania podatku giełdowego wielu inwestorom będzie się kojarzył źle. Niektórzy zostaną bowiem przez nowe przepisy skrzywdzeni. Przede wszystkim ci, którzy kupili papiery na giełdzie przed 2004 r. i zmienili biuro maklerskie, a nie mają (ani ich nowy broker) informacji o tym, ile zapłacili za zakup akcji. Jeśli nie są w stanie udokumentować, że akcje kupili na giełdzie, będą musieli zapłacić podatek od całej kwoty uzyskanej ze sprzedaży walorów. Tak, jakby papiery dostali za darmo. Zostaną potraktowani tak samo jak ci, którzy dostali papiery w formie darowizny lub je odziedziczyli albo jak pracownicy, którzy otrzymywali darmowe akcje.
Pecha - choć innego rodzaju - mają też ci, którzy w roku 2004 przeżyli nową emisję akcji spółki, której papiery mieli wcześniej. Tak było np. w przypadku Farmacolu, gdzie w ramach prawa poboru można było objąć akcję za 1 zł. W efekcie jednak wcześniej posiadane przez inwestora papiery zostały przecenione.
Dla US sytuacja wygląda tak: prawo poboru umożliwiło nabycie za 1 zł akcji, która została sprzedana np. za 20 zł. Czyli zysk wynosi 19 zł - i od tego trzeba zapłacić 19-proc. podatek.
"Zysk" można zredukować, jeśli sprzeda się posiadane wcześniej akcje (które straciły wartość), bo wtedy pojawi się też strata. Ale w roku 2004 takie działanie nie było możliwe. Bo prawa poboru i nowa akcja zostały nabyte w roku 2004 i podlegają podatkowi, a wcześniejsze akcje kupione były przed 2004 r., więc nie można wygenerować na nich straty.
Nieszczęsne FIFO
Zgodnie z ustawą, jeśli nie można stwierdzić, które akcje inwestor sprzedaje, stosuje się tzw. metodę FIFO, czyli - po polsku - pierwsze weszło, pierwsze wyszło. To oznacza, że inwestor nie może sobie wybrać, że teraz sprzedaje akcje spółki X kupione w maju, a nie w kwietniu - robi to za niego ustawa.
Należy jednak pamiętać, że metoda FIFO dotyczy wyłącznie akcji dostępnych (czyli jeśli ktoś zablokował część walorów, FIFO do nich się nie stosuje) i dotyczy jedynie jednego rachunku. Wystarczy więc - w omawianym przykładzie - aby inwestor przeniósł na drugi rachunek akcje spółki X kupione w kwietniu, aby bez problemu sprzedać walory nabyte w maju.
Można wpłacić mniej
Jeśli ktoś się rozlicza z podatku od zysków kapitałowych, zwykle ma także inne źródła dochodów. Zysków z akcji nie można łączyć z innymi dochodami przy zeznaniach, ale nieco inaczej wygląda sytuacja przy... wpłacaniu pieniędzy.
Wyobraźmy sobie, że inwestor, który musi zapłacić 1000 zł podatku od zysków z akcji, w ubiegłym roku wyremontował mieszkanie. W rezultacie urząd skarbowy ma mu zwrócić 500 zł z podatku od dochodów osobistych. Oczywiście, taka osoba może najpierw wpłacić 1000 zł na konto swojego urzędu skarbowego, a następnie czekać na 500 zł zwrotu. Istnieje jednak - jak twierdzą specjaliści - inna możliwość. Inwestor może wpłacić na konto US tylko 500 zł, a do zeznania dołączyć pismo, że z jednego źródła miał 500 zł nadpłaty, a z innego 1000 zł dodatkowego podatku, dokonał kompensaty i wpłacił tylko 500 zł.
Kto pyta, nie płaci
Poborem podatków nie zajmuje się resort finansów, ale urzędy skarbowe. I to ich pracownicy będą decydować, co można, a czego nie wolno uznać za koszt uzyskania przychodów. Należy się więc liczyć z tym, że inwestorzy, mający bardzo podobną sytuację, zapłacą nieco inny podatek np. na południu Polski, inny na północy.
Jeśli ktoś chce mieć jednak pewność, że dobrze rozliczył swój podatek, może urząd skarbowy poprosić o wiążącą interpretację przepisów. Wprawdzie - biorąc pod uwagę obecne terminy - inwestor i tak będzie musiał zaryzykować i złożyć zeznanie, ale jeśli odpowiedź fiskusa będzie po myśli podatnika, będzie mógł spać spokojnie. Będzie też wiedział, jak postępować w przyszłości. I co najważniejsze - gdyby zmienił się np. urzędnik i zmieniła się wykładnia, podatnik dzięki tej interpretacji będzie chroniony i będzie mógł ją nadal stosować, chyba że zmienią się przepisy.
Aby uzyskać taką interpretację, należy przedstawić stan faktyczny - czyli opisać swój przypadek, zaproponować rozwiązanie podatkowe i wysłać to do urzędu skarbowego. Jeśli w ciągu 3 miesięcy podatnik nie dostanie odpowiedzi, będzie mógł automatycznie zastosować zaproponowane rozwiązanie podatkowe tak, jakby była to decyzja US.
Transakcje wyjątkowe
Jak wynika z dotychczasowych wyjaśnień resortu finansów, dochód ze sprzedaży w ramach wezwania papierów przeznaczonych do umorzenia jest objęty podatkiem z tytułu udziału w zyskach osób prawnych. To także rodzaj podatku od zysków kapitałowych, tyle że dochodu tego nie można łączyć z innymi. Oznacza to, że podatek płaci się bez obniżania zysków o straty. Z tą interpretacją zetknęli się już akcjonariusze NFI, które skupowały swoje akcje. Ponieważ spółki nie wiedzą, za ile podatnik kupił papier, naliczają 19% od całości wypłaconej kwoty, bez liczenia kosztów nabycia papierów (w tym przypadku liczy się tylko to, ile zapłaciliśmy przy zakupie, nie mają zaś znaczenia wydatki, jakie ponieśliśmy przy sprzedaży, np. koszt świadectwa depozytowego itd.). Koszty nabycia musi wyliczyć sam podatnik i następnie poprosić o zwrot części podatku.
19-proc. stawka nie ma zastosowania do foreksu, jeśli inwestor doczeka się fizycznej dostawy walut. Wówczas bowiem nie ma już mowy o zyskach kapitałowych z art. 30a czy 30b ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ale mamy do czynienia z obrotem prawami majątkowymi. A to i inny artykuł, i zasady ogólne.