Inwestorzy zwątpili we wtorek w poprawę wyników europejskich przedsiębiorstw. Zaniepokoiła ich bowiem strata w I kwartale producenta półprzewodników Infineon oraz mniejszy zysk Mercka - największego na świecie dostawcy ciekłych kryształów do wytwarzania ekranów. Atmosferę na giełdach popsuły też gorsze rezultaty firmy telekomunikacyjnej TeliaSonera i zapowiedź ograniczenia produkcji przez Mittal Steel. Ta ostatnia wiadomość odwróciła początkową zwyżkę notowań stalowego giganta, spowodowaną wzrostem zysku w minionym kwartale.
Jedyną branżą objętą indeksem Stoxx 600, której akcje wczoraj zdrożały, był przemysł farmaceutyczny. Powodzeniem cieszyły się papiery Roche Holding i AstraZeneca, głównie dzięki zwyżce notowań amerykańskiej firmy Genetech. FT-SE 100 spadł o 0,4%, CAC-40 nie zmienił się, a DAX stracił 0,31%.
Na Wall Street z rozczarowaniem przyjęto spadek wskaźnika zaufania konsumentów do gospodarki USA, sporządzanego przez Conference Board. Obniżył się on do najniższego poziomu od pięciu miesięcy, wywołując niepokój, że ograniczone wydatki konsumpcyjne mogą utrudnić przedsiębiorstwom poprawę wyników. Obawiano się też zapowiedzianych na czwartek danych o wzroście amerykańskiego PKB. Ekonomiści sądzą, że wyniósł on w I kwartale tylko 3,5% w porównaniu z 3,8% w ostatnich trzech miesiącach 2004 r. W tej sytuacji pociechę stanowiło odnotowane w marcu ożywienie w amerykańskim budownictwie.
Ujemnie na nastroje inwestorów wpłynęły też gorsze niż oczekiwano rezultaty kilku czołowych spółek. O mniejszych od prognoz zyskach w I kwartale poinformowały koncern chemiczny DuPont i wytwórca drukarek Lexmark International. Ich akcje staniały, a w ślad za nimi walory potentata branży informatycznej Hewlett-Packard.
Na tym tle korzystnie wypadła zwyżka notowań czołowej firmy biotechnologicznej Genetech, dzięki dodatniej ocenie jednego z leków, oraz IBM, który zwiększył dywidendę. Po zahamowaniu początkowego spadku Dow Jones stracił do godz. 22.00 naszego czasu 0,89%, a Nasdaq spadł 1,17%.