Dokładnie pół roku temu - 27 października 2004 roku - ukraiński AwtoZAZ złożył ofertę zakupu 20% akcji FSO należących do Skarbu Państwa. Wcześniej Ukraińcy wykupili zdecydowaną większość bankowych długów zakładów na Żeraniu. Łącznie 591 mln zł.
W grudniu ub.r. rząd zgodził się na sprzedanie akcji FSO w trybie niepublicznym i rozpoczął negocjacje z potencjalnym inwestorem. Minister Jacek Socha zaznaczył wówczas, że fabryka na Żeraniu już jest utrzymywana przy życiu przez Ukraińców, bo to oni odbierają prawie 90% produkcji FSO.
Dodajmy jeszcze, że AwtoZAZ od blisko roku finansuje także bieżącą działalność Żerania. Zakłady nie mają pieniędzy nawet na zapłacenie dostawcom. - Zadłużenie FSO wobec nas zwiększa się z miesiąca na miesiąc niczym śnieżna kula - mówi obrazowo Natalia Biej z kontrolującej AwtoZAZ firmy UkrAwto. To, że FSO jest w pełni zależne od Ukraińców, nie ulega już najmniejszej wątpliwości. Najlepiej świadczy o tym sytuacja sprzed kilku tygodni: AwtoZAZ zakręcił wówczas kurek z pieniędzmi i na Żeraniu momentalnie musiano wstrzymać produkcję. Wznowiono ją dopiero po kilku dniach, gdy FSO ponownie otrzymało finansowy zastrzyk od Ukraińców.
Wiadomo też, że ewentualna upadłość FSO wiązałaby się z ogromnymi kosztami, które musiałby ponieść Skarb Państwa. W naszym najlepiej rozumianym interesie leży więc jak najszybsze sprzedanie sztucznie utrzymywanej przy życiu fabryki inwestorowi. Przypomnijmy jeszcze, że jest to inwestor, który zapewnia wieloletni program inwestycyjny dla FSO i w ciągu najbliższych czterech lat chce potroić wielkość produkcji na Żeraniu.
Co w tej sytuacji robi MSP? Przeciąga negocjacje. Co chwila z ust kolejnych przedstawicieli rządu padają zapewnienia, że oto lada dzień zakończą się negocjacje i umowa zostanie podpisana. Mijają kolejne terminy i... nic. Urzędnicy zasłaniają się obowiązującymi ich procedurami i ochroną rzekomego interesu Skarbu Państwa. Jaki to interes, skoro - jak już napisałem - Ukraińcy faktycznie od dawna sprawują już pełną kontrolę nad FSO, a zerwanie przez nich negocjacji miałoby dla Skarbu Państwa tylko negatywne skutki?