Reklama

Proces musi być przezroczysty

Z Kazimierzem Marcinkiewiczem, sekretarzem klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, przewodniczącym sejmowej Komisji Skarbu Państwa, rozmawia Tomasz Brzeziński

Publikacja: 27.04.2005 09:08

Czy według Prawa i Sprawiedliwości należy kontynuować prywatyzację państwowych firm?

Oczywiście, że tak, bo prywatyzacja jest potrzebna. Mamy setki przedsiębiorstw i spółek, które są niewydolne ekonomicznie, właśnie z tego powodu, że są ciągle państwowe. Zmiana właściciela może im tylko pomóc. Dokończenie prywatyzacji jest konieczne także z innego powodu. Jest kilkaset firm, w których Skarb Państwa ma mniejszościowe udziały, które są mu w gruncie rzeczy do niczego niepotrzebne. Czasami mam wrażenie, że ministerstwo skarbu działa w ten sposób, by jego urzędnicy mieli gdzie zasiadać w radach nadzorczych.

Być może obecność tych osób w radach jest gwarancją, że inwestor wykona zobowiązania, np. zainwestuje tyle, ile obiecał.

Oczywiście kontrola wykonania zobowiązań jest konieczna. Ale uważam, że jest także możliwa do przeprowadzenia, nawet jeśli Skarb Państwa sprzeda 100% akcji. Przecież strony podpisują umowę, która musi być przestrzegana. Dzisiaj umowy nie są realizowane i nikt nie podnosi larum, nawet jeśli przedstawiciel Skarbu Państwa zasiada w radzie nadzorczej takiej spółki.

Jak należy prywatyzować spółki Skarbu Państwa? Którą z form należy preferować - oferty publiczne czy np. sprzedaż akcji inwestorowi branżowemu?

Reklama
Reklama

Oczywiście wszystkie formy są potrzebne. Wybór konkretnej powinien być dokonywany w zależności od firmy, którą się prywatyzuje. Na pytanie, jak prywatyzować, należy odpowiedzieć, że przede wszystkim trzeba to robić maksymalnie przezroczyście. Prywatyzacja powinna przebiegać w sposób akceptowany przez społeczeństwo, a to może nastąpić tylko wówczas, gdy będzie wiadomo, dlaczego sprzedajemy daną firmę, jakie cele zostaną przez to osiągnięte i w jaki sposób przebiega proces prywatyzacji. Każdy musi móc to prześledzić, bo tylko wtedy zyskamy społeczne poparcie dla zmian własnościowych.

Dla obecnego ministra skarbu Jacka Sochy maksymalna przejrzystość procesów możliwa jest do uzyskania, jeśli spółki prywatyzowane są przez giełdę. A według Pana?

Oczywiście jest to najlepszy sposób, ale nie wszystkie spółki, choć powinny być prywatne, nadają się do prywatyzacji poprzez giełdę. Ponadto część firm, naszym zdaniem, powinna pozostać państwowa, bądź ze znaczącym udziałem Skarbu Państwa.

To znaczy?

Obecnie tworzymy trzy listy spółek. Na pierwszej znajdą się firmy, które w 100% powinny być własnością SP. Znajdą się na niej np. Bank Gospodarstwa Krajowego, czy firmy zajmujące się przesyłem energii, od których funkcjonowania zależy bezpieczeństwo energetyczne, gospodarcze czy finansowe Polski. Na drugiej liście znajdą się spółki, które powinny być, z różnych powodów, w rękach Skarbu Państwa, ale też część udziałów mogą mieć osoby fizyczne i prawne. Tu dobrym przykładem jest PKO BP, bo w interesie państwa jest posiadanie takiej instytucji finansowej. Innym przykładem może być BOT Górnictwo i Energetyka, gdzie Skarb Państwa powinien zachować 51% akcji, a pozostałe 49% może być rozproszone wśród inwestorów. Możliwy jest także wariant, w którym w firmie pojawia się np. zagraniczny współwłaściciel, który nią zarządza, choć - biorąc pod uwagę strukturę udziałów - jest ona nadal jak najbardziej polska. Na trzeciej liście znalazłyby się spółki, w których Skarb Państwa powinien pozostawić sobie 25-proc. pakiet plus jedną akcję, tak by móc sprawować nad nimi bierną negatywną kontrolę. Do tej grupy powinien być zaliczony np. PKN Orlen, gdyż uważamy, że jeszcze przez wiele lat, ze względu na geopolitykę, powinien być (a także kilka innych spółek) w ten sposób pod kontrolą państwa. Chodzi o zapewnienie Polsce bezpieczeństwa energetycznego czy gospodarczego. Właśnie z tych powodów chcemy, aby w ustawie o komercjalizacji i prywatyzacji znalazł się przepis, że jeśli w prywatyzacji uczestniczy spółka zależna Skarbu Państwa innego państwa, to aby doszło do transakcji, niezbędna jest zgoda polskiego rządu.Ministerstwo skarbu przygotowuje obecnie kilkanaście ofert publicznych spółek Skarbu Państwa. Czy Pana zdaniem, w kolejnych latach taka podaż powinna być utrzymana?

Tak. Musimy doprowadzić do tego, by warszawska giełda stała się centrum giełdowym, a Warszawa centrum finansowym Europy Środkowowschodniej. Jednym ze sposobów dojścia do tego celu jest dalsze wzmacnianie giełdy poprzez wprowadzanie na nią największych i najlepszych polskich firm, ale też zachęcanie do obecności na GPW ciekawych firm z innych krajów.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama