"To jest wyrazem - miejmy nadzieję, że przejściowego - skumulowania się pewnych ryzyk i niepewności. Chodzi tutaj nie tylko o to, co może się stać na rynku ropy, ale chodzi nam o to, że polskiej gospodarce jest potrzebne możliwe szybkie wejście do ERM2, a potem do strefy euro" - powiedział Sławiński w wywiadzie dla Radia PiN.
"Żeby było to możliwe, potrzebna jest pewność, że spełnimy kryterium fiskalne z Maastricht. No i teraz wchodzimy w taki okres, że przez jakiś czas niestety nie będziemy mieli pewności, czy to kryterium zostanie spełnione dostatecznie szybko" - dodał.
Sławiński wyjaśnił, że chodzi tu o ryzyko polityczne, związane z niewiadomą jaką jest nie tylko skład nowego parlamentu, ale także termin wyborów.
"Dla ekonomisty ryzyko polityczne to jest właśnie to - że nie ma pewności, jak szybko zostanie spełnione kryterium fiskalne" - powiedział członek RPP.
Na pytanie, czy zmiana nastawienia oznacza przejście na tzw. małe kroczki, czyli ruchy stóp o 25 pb, Sławiński odpowiedział: "Niewykluczone, że tak będzie."