Co autor miał na myśli? To pytanie prześladuje mnie po środowej decyzji RPP. Znacząca obniżka stóp i jednoczesna zmiana nastawienia na neutralne wydaje się bowiem dość dziwnym rozwiązaniem. Jednocześnie Rada zaznaczyła, że inflacja i wzrost gospodarki mogą być niższe od obecnych oczekiwań, co jeszcze bardziej powoduje, że trudno jest zrozumieć jej decyzję.
Tyle o RPP. Dla inwestorów, jak się okazało, najważniejszy był nie poziom stóp, ale jego perspektywy. Oczekiwania co do przyszłych obniżek zostały bowiem mocno schłodzone. W tym kontekście nie dziwi, że wczoraj byliśmy świadkami kolejnego spadku cen obligacji skarbowych. Mimo że rentowność papierów z dłuższego końca krzywej znalazła się już powyżej minimalnej stopy referencyjnej NBP, chętnych do zakupów nie było zbyt wielu. Obroty na rynku jednak wzrosły, co świadczy o wzroście zainteresowania i może również prowadzić do większych ruchów cen w najbliższej przyszłości.
Na koniec sesji papierami dwuletnimi OK0407 handlowno z rentownością 5,4%, pięcioletnimi PS0310 5,57%, zaś dziesięcioletnimi DS1015 5,54%. Jak zwykle w takich sytuacjach największej przecenie uległ więc środek krzywej. Pamiętajmy jednak, że mniejsze nie musi znaczyć późniejsze. Niska infacja może nam przynieść obniżkę stóp jeszcze przed wakacjami.