Zarzut dotyczy spółki Kuvera Capital Management, która ma siedzibę w Warszawie. Chodzi o złamanie artykułu 30 ustawy o publicznym obrocie, który mówi, że podmioty, pośredniczące w handlu kontraktami terminowymi, opcjami czy swapami walutowymi, muszą mieć licencję maklerską. Przepis obowiązuje od 1 maja ub.r.
Pionier na rynku
Na polskiej stronie internetowej Kuvery czytamy m.in., że spółka "jest pionierem na polskim rynku w zakresie zarządzania portfelem (...) z wykorzystaniem instrumentów rynku walutowego". Są też następujące informacje: "Strategia walutowa Kuvera Capital Management to wyspecjalizowana forma zarządzania środkami finansowymi na rynkach walutowych (...). Optymalizujemy ryzyko inwestycyjne, korzystając z dywersyfikacji pozycji oraz sprzedaży przeciwstawnych opcji na określony czas lub poprzez transakcje przeciwstawne na rynku spot".
Ciężkie prawo
Rozszerzenie katalogu czynności, które wymagają licencji maklerskiej, uderzyło w ub.r. w podmioty, które prowadzą operacje na rynku walutowym. O licencję KPWiG wystąpiły m.in. TMS Brokres i Warszawska Grupa Inwestycyjna.