Rok 2005 na razie nie sprzyja oszczędnościom emerytalnym. Mamy za sobą cztery miesiące tego roku i tylko raz się nie zdarzyło, aby wartość jednostek spadła. I tylko rewelacyjnym wynikom z lutego klienci OFE zawdzięczają, że na razie jednostki funduszy są droższe niż na koniec 2004 r. Ale sytuacja się zmieni, jeśli wyniki funduszy będą równie złe jak te z kwietnia.

Średnia wartość jednostki rozrachunkowej w kwietniu spadła o prawie 1,5%. Najsłabiej wypadł pod tym względem OFE Pekao. Jego jednostka straciła na wartości aż 2,08%. Na koniec kwietnia kosztowała ona 18,81 zł, czyli zaledwie o 10 groszy więcej niż na koniec 2004 r. Nieco lepszy od Pekao był OFE PZU, ze stratą na poziomie blisko 1,9%. Trzeci od końca - OFE Skarbiec-Emerytura - stracił zaś blisko 1,8%.

Na drugim, lepszym końcu znalazł się OFE Commercial Union, którego jednostka straciła 1,12%. Niewiele gorszy był OFE Dom (strata 1,13%) oraz AIG (-1,24%).

Powodem tych spadków jest - jak zwykle - sytuacja na giełdzie. Wartość WIG zmniejszyła się o 5,3%, a WIG20 - aż o 7%. Na tym tle nawet OFE z najgorszymi wynikami wyglądają przyzwoicie. Zapewne jest to zasługa wzrostu cen obligacji skarbowych, wywołanych przez oczekiwania na obniżkę stóp procentowych. Ponieważ okazała się większa niż oczekiwała większość analityków, wzrost cen papierów skarbowych mógł znacznie poprawić bilans tego kiepskiego miesiąca.