Reklama

Zdrowsze portfele banków

Udział kredytów nieregularnych w portfelach banków komercyjnych systematycznie maleje. Są jednak grupy klientów, których sytuacja się pogarsza.

Publikacja: 07.05.2005 07:45

Udział kredytów nieregularnych w portfelu banków komercyjnych zmalał w marcu do 14%, wynika z danych NBP. W końcu ub.r. był o pół punktu procentowego większy, a jeszcze na początku ub.r. klienci mieli problemy ze spłatą co piątej złotówki pożyczonej przez banki. Zmniejszenie się bezwzględnej kwoty należności zagrożonych pozwala bankom na niższe rezerwy. Co ciekawe, o ile do niedawna poprawa wyników sektora bankowego była efektem dokonywania coraz mniejszych odpisów, to w pierwszych miesiącach br. pojawiła się nowa tendencja - więcej jest rezerw rozwiązywanych niż tworzonych, co skutkuje dodatnim saldem w skali całego sektora.

Lepiej

dzięki nowym kredytom

W największym stopniu poprawił się stan portfela kredytów, udzielonych przedsiębiorstwom zatrudniającym co najmniej 9 osób. Stało się tak dzięki polepszeniu się ich sytuacji finansowej oraz zmianom regulacyjnym, dotyczącym klasyfikacji należności. Udział należności zagrożonych w portfelu kredytów korporacyjnych spadł z 26,5% w końcu 2003 r. do 18,2% w marcu br. Firmy odpowiadają za ponad 90% spadku wartości zagrożonych kredytów w krajowych bankach. Inni klienci nie mają takiego wpływu na poprawę sytuacji instytucji kredytowych.

W przypadku osób fizycznych udział należności zagrożonych zmniejszył się z 11% w końcu 2003 r. do 7% w marcu br. Doszło do tego jednak w sytuacji dużego przyrostu zadłużenia tej kategorii korzystających z usług bankowych. Jej źródłem były przede wszystkim kredyty mieszkaniowe. Są one spłacane przez przynajmniej kilka lat, a "psują" się dopiero po pewnym czasie. Ponieważ boom na rynku kredytów mieszkaniowych trwa od dwóch, trzech lat, wkrótce możemy zaobserwować powiększenie się kwoty należności, które banki będą zmuszone zakwalifikować do kolejnych grup ryzyka i tworzyć na nie rezerwy. W porównaniu z końcem 2003 r. bezwzględna wartość należności zagrożonych od osób fizycznych zmniejszyła się o niespełna 200 mln zł.

Reklama
Reklama

Rolnicy zawiedli

Coraz bardziej ryzykowną grupą okazują się również rolnicy indywidualni. Do niedawna byli najlepszymi kredytobiorcami - na opóźnienia w spłacie zobowiązań wobec banków pozwalali sobie znacznie rzadziej niż inni. Było tak między innymi dlatego, że dużą część ich zadłużenia stanowiły kredyty preferencyjne, gdzie w zamian za dotrzymanie warunków umowy obowiązywało oprocentowanie znacznie odbiegające w dół od kredytów na warunkach komercyjnych.

Można było spodziewać się, że ich sytuacja poprawi się jeszcze po wejściu Polski do Unii Europejskiej - za sprawą dopłat bezpośrednich. Tak się jednak nie stało. Banki szybko zdały sobie z tego sprawę i przyrost kredytów dla rolników, który od kilku lat kształtował się na poziomie kilkunastu procent w stosunku rocznym, na początku tego roku stopniał do niespełna 2%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama