Obie giełdy rozpoczęły bezpośrednią rywalizację o wart 5 mld USD dziennie rynek handlu ropą Brent (spod dna Morza Północnego) w listopadzie zeszłego roku, gdy NYMEX otworzył filię w Dublinie.
NYMEX postawił, tak samo jak w Nowym Jorku, na tradycyjny, aukcyjny system handlu, z traderami skupionymi na parkiecie (tzw. open-outcry). Tymczasem IPE pięć miesięcy później zaskoczyła wszystkich, rezygnując z traderów i całkowicie przerzucając się na obrót w systemie elektronicznym.
I jak się okazuje, na razie to strategia IPE jest słuszna. Podczas ostatnich sesji za pośrednictwem dublińskiego NYMEX-u właściciela zmieniało ok. 13,8 tys. kontraktów na ropę Brent, dając giełdzie ok. 15-proc. udział w rynku - mniej więcej tyle samo, ile wcześniej, gdy na IPE istniały jeszcze ringi z traderami. Giełda paliwowa utrzymała swoje 85%, co oznacza, że klienci okazali się elastyczni i przenieśli się z handlem do systemu elektronicznego.
Eksperci nie wróżą dobrze NYMEX-owi. - Prawdopodobnie ostatecznie wygrają systemy elektroniczne - uważa Jonathon O'Neill, dyrektor londyńskiego oddziału firmy Amerada Hess, jednej z większych amerykańskich firm naftowych. Wśród dużych giełd, oprócz NYMEX-u, na ringi z traderami nadal stawia jeszcze tylko Londyńska Giełda Metali (LME). W przypadku innych rynków znaczna część transakcji zawierana jest za pomocą systemów komputerowych - np. na Chicago Board of Trade, giełdzie o ponad 150-letniej tradycji, elektronika przejęła już dwie trzecie obrotu.
W rywalizacji NYMEX-u z IPE drugą z giełd mocno wspierają handlujące ropą banki i firmy naftowe, które są udziałowcami jej spółki matki - zarejestrowanej w Atlancie Intercontinental Exchange. Jednym z największych graczy na światowym rynku ropy jest nowojorski bank inwestycyjny Goldman Sachs, który w Intercontinental Exchange posiada 14,2% udziałów (znaczącymi akcjonariuszami są jeszcze m.in. bank Merrill Lynch i koncerny paliwowe Total, BP i Shell). - Handlujemy ropą Brent prawie wyłącznie na IPE głównie dlatego, że na rynku pozagiełdowym obracamy swapami opartymi na cenie rozliczeniowej z IPE - tłumaczy agencji Bloomberga Rebecca Nelson, rzecznik londyńskiego oddziału banku. Choć dodaje, że przejście na NYMEX nie jest wykluczone, to zdaniem ekspertów, odwrót dużych firm od IPE jest mało realny.