Gdyńska spółka kontroluje teraz 51,87% akcji Telmaksu (wkrótce zmieni nazwę na Spin). To efekt przeprowadzonej pod koniec ub.r. fuzji kontrolowanego przez Prokom Spina i giełdowego Telmaksu. Prokom mógł przekroczyć próg 50% kapitału w Telmaksie, bo miał na to zgodę KPWiG wydaną 30 listopada ub.r.
Skutki prawne
Pokonanie poziomu 50% głosów w spółce publicznej niesie określone konsekwencje. Kwestie te reguluje ustawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi. Inwestor musi albo sprzedać nadmiar akcji (i zejść poniżej progu), albo ogłosić wezwanie do sprzedaży na wszystkie pozostałe walory.
Prokom nie był zainteresowany przejmowaniem pełnej kontroli nad Telmaksem. Nie chciał pozbywać się części papierów. Sposobem na zmniejszenie zaangażowania miała być emisja nowych akcji przez spółkę. Telmax planował wypuścić pod koniec kwietnia br. 1,2 mln nowych walorów serii I. Gdyby emisja została uplasowana w całości, udział Prokomu zmniejszyłby się do ok. 42% kapitału. Problem zostałby zatem rozwiązany. Niestety, oferta nie znalazła uznania w oczach inwestorów.
Akcje trafią na rynek?