Reklama

Pieniądze popłyną

Na przełom czerwca i lipca br. wyznaczono roboczy termin wznowienia prac w Elektrowni Pątnów II. Do tego czasu dotychczasowy generalny wykonawca musi spłacić należności podwykonawcom, wśród których jest kilka giełdowych firm.

Publikacja: 10.05.2005 07:38

W ciągu dwóch miesięcy Elektrim-Megadex (EMSA), jeszcze generalny wykonawca inwestycji Pątnów II, powinien spłacić należności podwykonawcom. Najpóźniej (pierwszego lipca) mają zostać wznowione prace przy budowie nowego bloku energetycznego. Od tego czasu realizacją kontraktu i zarządzaniem przepływami finansowymi będzie zajmować się nowy generalny wykonawca - SNC Lavalin. Wcześniej musi podpisać kontrakty z dotychczasowymi podwykonawcami, a EMSA zlikwidować obowiązujące umowy i spłacić zaległe należności.

EMSA zapłaci

Wznowienie inwestycji to konsekwencja przegłosowanych uchwał ostatniego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów--Konin, podczas którego Skarb Państwa i Elektrim (inwestor strategiczny elektrowni) zgodzili się na udzielenie pożyczki producentowi energii. Skarb pozwolił też na przesunięcie terminu oddania inwestycji na koniec 2007 r.

Teraz przedstawiciele Elektrimu oraz Zygmunt Solorz-Żak negocjują z bankami i Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej szczegóły kredytów. Ma to potrwać kilka tygodni. - Teraz omawiamy tylko kwestie formalne, takie jak data podpisania umowy kredytu. Wszystkie uzgodnienia z resortem skarbu, Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi czy bankami są już załatwione - twierdzi Zygmunt Solorz-Żak, prezes Grupy Polsat i największy akcjonariusz Elektrimu.

Elektrim przekaże część pieniędzy zależnemu EMSA, a ten zapłaci podwykonawcom za wykonane już prace. - Gdy tylko pojawią się pieniądze, spłacimy podwykonawców. Odbędzie się to jeszcze przed przejęciem przez SNC Lavalin roli generalnego wykonawcy, tak aby działał on już na "wyczyszczonym" terenie - deklaruje Tomasz Holc, prezes Elektrimu-Megadex. Pieniądze powinny więc wpłynąć do podwykonawców do końca czerwca.

Reklama
Reklama

Komu fundusze

Z firm notowanych na giełdzie największe należności z tytułu realizacji prac w Pątnowie II ma Rafako. - Do końca czerwca do spółki wpłynie ponad milion euro za przeprowadzone już prace. Dodatkowo musimy jeszcze zrealizować roboty za kilkanaście milionów euro - mówi Wiesław Różacki, prezes Rafako.

Na spłatę może liczyć też Remak. - Zaległe należności z odsetkami to niecały milion euro zł, koszty zatrzymania prac szacujemy na ponad 100 tys. euro. Dodatkowo po zakończeniu kontraktu należy się nam zwrot kaucji gwarancyjnej w wysokości blisko 300 tys. euro - ocenia Marek Brejwo, prezes Remaku. Jego zdaniem, spółka za zlecenia przy Pątnowie II otrzyma jeszcze ok. 5 mln euro.

Na prace przy wznowionej inwestycji może liczyć również Energomontaż-Północ. - Większość już wykonaliśmy. Do odbioru pozostaje nam jeszcze kaucja gwarancyjna w wysokości ok. 500 tys. euro - twierdzi Marek Parkot, wiceprezes zarządu spółki. Prace, jakie jeszcze ma do wykonania E-P, są warte ok. 1,5-2 mln euro.

Kolejną firmą, która zyska na wznowieniu inwestycji w Pątnowie II, jest Elektrobudowa. - Nie tworzyliśmy żadnych rezerw, nasze zaangażowanie w ten projekt było dotychczas znikome. To się zmieni. Jesteśmy w trakcie rozmów i parafowania kontraktów z SNC Lavalin. Wartość zleceń dla naszej firmy może sięgać nawet kilkunastu milionów euro - mówi Jacek Faltynowicz, prezes Elektrobudowy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama