Od połowy marca, odkąd indeks CRB Futures wspiął się do poziomów nieobserwowanych od 24 lat, ceny surowców regularnie spadają. Na siedem tygodni poszły w dół aż w pięciu, w tym także w ostatnim. W ujęciu piątek do piątku CRB Futures zanotował spadek o 1,07%.

O zniżce indeksu przesądził przede wszystkich spadek cen towarów przemysłowych - subindeks CRB Industrials stracił ponad 4% - a konkretnie bawełny, bo drugi z uwzględnionych w nim towarów, miedź, w zeszłym tygodniu lekko zdrożał.

W piątek za funt bawełny płacono w Stanach 53,49 centa, prawie o 4 centy mniej niż tydzień wcześniej. Zmiana ceny wynikła głównie ze spekulacji, że zapowiadana względna susza w południowo-wschodnich stanach USA pomoże plantatorom i przyczyni się do większych zbiorów. W tym roku pod uprawę bawełny przewidziano obszar o 1,1% większy niż rok wcześniej, co, jeśli chodzi o zbiory, może poskutkować kolejnym rekordem.

Biorąc pod uwagę dane Komisji Handlu Kontraktami Towarowymi (CFTC), inwestorzy nastawieni spekulacyjnie, m.in. fundusze hedgingowe, wciąż liczą na dalszy wzrost notowań bawełny. W zeszłym tygodniu co prawda ograniczyli długie pozycje o 12%, ale ich liczba wciąż przewyższa liczbę "shortów". Gracze zapewne liczą, że bawełna będzie dalej drożeć (w tym roku kontrakty poszły w górę o ok. 20%) z uwagi na rosnący popyt z Chin, które są jej największym odbiorcą na świecie.

Nowy tydzień notowań CRB Futures zaczął od delikatnej zwyżki, o 0,1%. Po otwarciu giełd w Nowym Jorku i Chicago najbardziej w górę szły ceny srebra, kawy i miedzi.