Spółka zapowiada wejście na giełdę od ponad roku. W końcu termin określiła na czerwiec. Jeszcze w marcu podtrzymała go. Nic z tego jednak nie będzie. - Termin czerwcowy przestał być aktualny z wielu powodów. Nie oznacza to, że całkiem zarzuciliśmy plany giełdowe. Prace trwają - twierdzi Konrad Napierała, rzecznik firmy. Według niego, bardziej realny jest debiut w drugiej połowie roku. Co zdecydowało o przesunięciu terminu? - Wśród przyczyn są m.in. sytuacja na polskiej giełdzie i strategia naszej firmy. O szczegółach wolałbym jednak nie mówić - wyjaśnia rzecznik.
Pierwotnie spółka przewidywała rozpoczęcie publicznej oferty z końcem maja. Żabka chciała sprzedać akcje za ok. 80-100 mln zł, a pieniądze w całości przeznaczyć na rozwój sieci handlowej. Dziś liczy blisko 1,5 tys. sklepów. Ubiegłoroczne obroty sieci to 1,1 mld zł, a zysk netto - 4,6 mln zł.