Inwestorzy zagraniczni mają od lat silną pozycję w polskim sektorze ubezpieczeniowym. I stale ona rośnie. Według danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, udział tych podmiotów w kapitale podstawowym sektora wzrósł w ub.r. nieznacznie, do 72,03%. Wartość inwestycji bezpośrednich wyniosła na koniec roku 3,35 mld zł, z czego nieco więcej niż połowa tych pieniędzy zasiliła towarzystwa ubezpieczeń majątkowych.
Majątkowe roszady
Do sektora majątkowego napłynęło w ub.r. 249,84 mln zł. Najwięcej, bo 212,77 mln zł, zainwestowały firmy z Austrii. Inwestorzy branżowi z tego kraju są od kilku lat bardzo aktywni na naszym rynku, np. uczestniczą w jego konsolidacji. Skutek? Wprawdzie austriackiego właściciela mają tylko Generali TU, Uniqa TU oraz TU Compensa (do spółki z niemieckim HUK Coburg), to firmy z tego kraju mają już drugą pozycję pod względem zainwestowanych pieniędzy w polskim sektorze majątkowym. Ubiegłoroczny napływ kapitału to efekt dokapitalizowania dwóch ostatnich spółek, a zwłaszcza Uniqa TU. W tego ubezpieczyciela zainwestował także Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOiR), który jest zarejestrowany w Wielkiej Brytanii (Wyspiarze zainwestowali w ub.r. w kapitał podstawowy łącznie 66,09 mln zł). Uniqa TU jest także "odpowiedzialne" za spadek o 47,87 mln zł wartości inwestycji niemieckich firm. Powód? Przejęło, za pieniądze Austriaków, ale jako polski podmiot, udziały w KU Filar od niemieckiego R+V Allgemeine Versischerung.
Sporą aktywność wykazywali, według danych KNUiFE, także inwestorzy holenderscy, którzy wyłożyli 46,58 mln zł. To efekt zmiany miejsca rejestracji Repono Holding, właściciela TUiR Partner ze Szwecji na Holandię. Za wzrost inwestycji holenderskich jest odpowiedzialna LC Corp., spółka zależna od Leszka Czarneckiego, znanego polskiego inwestora giełdowego, która odkupiła udziały w TU Europa od EFL Service.
Życiowy odwrót