Związek Przemysłowy Donbasu uważa, że procedura przetargowa w tym przypadku została złamana. Według niego, gdy 29 kwietnia br. minął termin wyłączności, jaką na negocjacje w tej sprawie miał koncern Mittal Steel, przetarg powinien być unieważniony lub wyłączność powinien otrzymać drugi kontrahent. Tym drugim jest właśnie ZP Donbasu.
Złamali czy nie złamali?
Tymczasem Towarzystwo Finansowe Silesia i Huta Częstochowa, czyli podmioty, które prowadzą przetarg, postąpiły inaczej. Zwróciły się do resortu skarbu o zawieszenie rozpatrywania wniosku w sprawie zgody na sprzedaż spółki. Minister przystał na to i zobowiązał prowadzących przetarg do przedstawienia 4 maja ostatecznej rekomendacji co do dalszego postępowania. Termin minął, ale resort rekomendacji nie otrzymał.
TF Silesia i zarząd huty dały natomiast koncernowi Mittal Steel czas do 13 maja na porozumienie się z załogą przedsiębiorstwa w sprawie pakietu socjalnego.
Wszystko to sprawiło, że Ukraińcy postanowili walczyć o swoje prawa. Konstanty Litwinow, przedstawiciel Związku Przemysłowego Donbasu w Polsce, powiedział nam kilka dni temu, że jego firma przygotowuje wniosek sądowy w sprawie "rażącego naruszenia procedury przetargowej". Wszystko wskazuje na to, że dzisiaj ukraiński pozew trafi do sądu.